Pierwsze czytanie:
(Kpł 13, 1-2. 45-46)
Psalm responsoryjny:
(Ps 32 (31), 1b-2. 5 i 11 (R.: por. 7))
Drugie czytanie:
(1 Kor 10, 31 – 11, 1)
Śpiew przed Ewangelią:
((Por. Łk 7, 16)
Ewangelia:
(Mk 1, 40-45)
Uzdrowienie trędowatego

Ewangelia według Świętego Marka

(Mk 1, 40-45)

Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: «Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić ». A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony». Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczony.

Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich».

Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.

 

pomoc     Tylko naśladując Jezusa możemy rozszerzać granice miłosierdzia.

    Taki zmysł wiary posiadał o. Beyzym. Nie sposób go nie wspomnieć czytając dzisiejszą Ewangelię. Pisał w jednym ze swoich pierwszych listów do Polski w 1899 roku: "Dziś się dowiedziałem, że i rząd, i krajowcy nie uważają trędowatych za ludzi, tylko za jakieś wyrzutki społeczeństwa ludzkiego. Wypędzają ich z miast i wsi, niech idą, gdzie chcą, byleby nie byli między zdrowymi — u nich trędowaty to trędowaty, ale nie człowiek. Wielu nieszczęśliwych włóczy się po bezludnych miejscach, póki mogą, aż wreszcie wycieńczeni padają i giną z głodu" (list z 13 kwietnia 1899 r.).

     Prośmy Ducha Świętego, by miłość Boża kierowała również naszymi czynami i działaniami.

 

 

Pierwsze czytanie:
(Hi 7, 1-4. 6-7)
Psalm responsoryjny:
(Ps 147A (146), 1b-2. 3-4. 5-6 (R.: por. 3a))
Drugie czytanie:
(1 Kor 9, 16-19. 22-23)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. Mt 8, 17)
Ewangelia:
(Mk 1, 29-39)
Jezus uzdrawia chorych

Ewangelia według Świętego Marka

(Mk 1, 29-39)

Po wyjściu z synagogi Jezus przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej.
On podszedł i podniósł ją, ująwszy za rękę, a opuściła ją gorączka. I usługiwała im.

Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto zebrało się u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ Go znały.
Nad ranem, kiedy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: «Wszyscy Cię szukają». Lecz On rzekł do nich: «Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo po to wyszedłem».

I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.

 

unnamed     Zobaczyć cierpienie z bliska...

    Kiedyś złożył wizytę ludziom cierpiącym Adam Chmielowski. Krakowski artysta z przyjaciółmi znudzonymi nieco karnawałowym balem. Odwiedzili przytułek dla bezdomnych zwany „ogrzewalnią”. Tej nocy „umarł” Adam Chmielowski, a narodził się brat Albert. Zobaczyć cierpienie z bliska...
     Tych, którzy by z Jezusem poszli „i gdzie indziej”, aby nieść Ewangelię miłosierdzia, ciągle mało. Bo nie jest to Ewangelia słów – ale czynów. Jej program krótko streścił dziś apostoł Paweł, pisząc: „Dla słabych stałem się jak słaby...”. Właśnie tego potrzeba: pójść tam, gdzie cierpienie.

Pierwsze czytanie:
(Pwt 18, 15-20)
Psalm responsoryjny:
(Ps 95 (94), 1-2. 6-7c. 7d-9 (R.: por. 7d-8a))
Drugie czytanie:
(1 Kor 7, 32-35)
Śpiew przed Ewangelią:
(Mt 4, 16)
Ewangelia:
(Mk 1, 21-28)
Jezus naucza jak ten, który ma władzę

Ewangelia według Świętego Marka

(Mk 1, 21-28)

W Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Był właśnie w ich synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga».

Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego! » Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne». I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.

 

     W Starym Testamencie lud Izraela lękał się słuchać Boga na Horebie, dlatego Bóg powołał proroków, aby głosili Jego słowo. W Nowym zaś On sam przemawia do ludzkich serc przez swego Syna; wcielone Słowo. Jest to nowa nauka z mocą, głoszona przez Tego, który ma władzę, niosąca światło wolność uwięzionym w niewoli grzechu. Otwórzmy dziś na nią nasze serca, abyśmy mogli doświadczyć zbawienia od zła oraz nowego życia w wolności dzieci Bożych.

ks. Jan Augustynowicz, „Oremus” styczeń 2006, s. 118

Pierwsze czytanie:
(Jon 3, 1-5. 10)
Psalm responsoryjny:
(Ps 25 (24), 4-5. 6 i 7bc. 8-9 (R.: 4b))
Drugie czytanie:
(1 Kor 7, 29-31)
Śpiew przed Ewangelią:
(Mk 1, 15)
Ewangelia:
(Mk 1, 14-20)
Jezus wzywa ludzi do nawrócenia i powołuje pierwszych apostołów

Ewangelia według Świętego Marka

(Mk 1, 14-20)

Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!». Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich Jezus: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim.

Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni, zostawiwszy ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi, poszli za Nim.

 

odzie     Co to znaczy zostawić wszystko i pójść za Jezusem? To znaczy uwierzyć, że mówi prawdę. Bardziej zaufać Jemu niż sobie. To pozwolić, by nas odrywał od tego, na czym jesteśmy skupieni i czym jesteśmy pochłonięci. To nabrać dystansu do własnych dążeń.

     Choć zewnętrzne warunki pozostają jednakowe, wewnątrz zmienia się mnóstwo: w każdej sprawie pytamy Jezusa o Jego wolę, wszystko jej podporządkowujemy, pozwalając, aby to On faktycznie kierował naszym życiem.

ks. Jarosław Januszewski, „Oremus” styczeń 2009, s. 95

 

 

Pierwsze czytanie:
(1 Sm 3, 3b-10. 19)
Psalm responsoryjny:
(Ps 40 (39), 2ab i 4ab. 7-8a. 8b-10 (R.: por. 8a i 9a))
Drugie czytanie:
(1 Kor 6, 13c-15a. 17-20)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. J 1, 41b. 17b)
Ewangelia:
(J 1, 35-42)
Znaleźliśmy Mesjasza

Ewangelia według Świętego Jana

(J 1, 35-42)

Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «oto Baranek Boży». Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś, odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?» Oni powiedzieli do Niego: «Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?» Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej.

Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: «znaleźliśmy Mesjasza» – to znaczy: Chrystusa. i przyprowadził go do Jezusa. A Jezus, wejrzawszy na niego, powiedział: «Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas» – to znaczy: Piotr.

 

     "Znaleźliśmy Mesjasza". Św. Ignacy w Ćwiczeniach duchownych wkłada w usta Jezusa takie słowa: "ten, kto by chciał iść ze mną, będzie się musiał zadowolić jedzeniem, jakie ja będę spożywał, podobnie piciem, ubraniem itd. Podobnie będzie musiał pracować - jak ja - za dnia, a czuwać w nocy itd., aby potem był razem ze mną uczestnikiem zwycięstwa, jak był uczestnikiem trudów" (Ćd 93).

      Być uczniem Jezusa oznacza utożsamić się z Jego Osobą, nauczaniem, stylem życia, sposobem działania, trwać w Nim, a równocześnie zachować swoją odrębność, tożsamość, ...


      Uczniowie nie tylko pozostali z Jezusem, ale również odczuwali potrzebę mówienia, podzielenia się tym niezwykłym doświadczeniem. Andrzej przyprowadził Piotra do Mistrza. Chciał, by brat sam spotkał Jezusa, by rozpoczął swoją drogę bezpośrednio u źródła. Uczeń Jezusa, Apostoł Paweł napisał o sobie: "Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus" (Ga 2, 20).

 

Pierwsze czytanie:
(Iz 55, 1-11)
Psalm responsoryjny:
(Iz 12, 2. 3 i 4bcd. 5-6 (R.: por. 3))
Drugie czytanie:
(1 J 5, 1-9)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. J 1, 29)
Ewangelia:
(Mk 1, 7-11)
Chrzest Jezusa

Ewangelia według Świętego Marka

((Mk 1, 7-11)

Jan Chrzciciel tak głosił: «idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby schyliwszy się, rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, on zaś chrzcić was będzie duchem Świętym».

W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i ducha jak gołębicę zstępującego na Niego. A z nieba odezwał się głos: «Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie».

 

chrzest1

    Chrzest w Jordanie – to pierwsze publiczne objawienie Jezusa jako Króla i Zbawcy, a jednocześnie objawienie całej Trójcy Świętej. To początek działalności Jezusa i szczyt działalności Jana Chrzciciela, który pierwszy rozpoznał w Jezusie obiecanego Mesjasza. Jezus zanurza się w wody Jordanu, jak w wody śmierci, przyjmując na siebie nasze grzechy.

     Chrzest św. jest przejściem z ciemności grzechu do jasności życia w Bogu. Sam Chrystus przychodzi do nas, aby objawić moc Swojego Ojca. Chrzci nas Duchem Świętym i mocą. Przychodzi dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich. Niech dzisiejsze święto będzie dla nas okazją do dziękczynienia za dar chrztu św., w którym obmyły nas wody życia wiecznego, czyniąc nas dziećmi Bożymi.

Pierwsze czytanie:
(Rdz 15, 1-6; 21, 1-3)
Psalm responsoryjny:
(Ps 105 (104), 1-2. 3-4. 5-6. 8-9 (R.: por. 8a))
Drugie czytanie:
(Hbr 11, 8. 11-12. 17-19)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. Hbr 1, 1-2a)
Ewangelia
(Łk 2, 22-40)
Dziecię rosło, napełniając się mądrością

Ewangelia według Świętego Łukasza
 

(Łk 2, 22-40)

Gdy upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby przedstawić Go Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: «Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu». Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.

A żył w Jeruzalem człowiek imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekujący pociechy Izraela; a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. z natchnienia więc Ducha przyszedł do świątyni.

A gdy Rodzice wnosili dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: «Teraz, o Władco, pozwalasz odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, które przygotowałeś wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela».

A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą – a Twoją duszę miecz przeniknie – aby na jaw wyszły zamysły serc wielu». Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już sobie osiemdziesiąt cztery lata. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jeruzalem. A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaretu. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

 

1126049227       Wszyscy jesteśmy Symeonami i Annami. Wszystkim nam dane było doczekać się Zbawienia. Tylko czy czekamy na Jezusa radością? Dziś możemy dołączyć do Józefa i Maryi, do Symeona i Anny. Dziś możemy wziąć Jezusa w objęcia, poczuć Jego obecność, Jego Miłość do nas.

"Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa.
Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie,
któreś przygotował wobec wszystkich narodów:
światło na oświecenie pogan
i chwałę ludu Twego, Izraela".

Pierwsze czytanie:
(Iz 52, 7-10)
Psalm responsoryjny:
(Ps 98 (97), 1bcde. 2-3b. 3c-4. 5-6 (R.: por. 3cd))
Drugie czytanie:
(Hbr 1, 1-6)
Śpiew przed Ewangelią:
Zajaśniał nam dzień święty,
pójdźcie, narody, oddajcie pokłon Panu, bo wielka światłość zstąpiła dzisiaj na ziemię.
Ewangelia
(J 1, 1-18)
Słowo stało się ciałem

Ewangelia według Świętego Jana
(J 1, 1-18)

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości.

Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od ojca, pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie ojca, o Nim pouczył.

 

dzieciatko   

    W Betlejem narodził się Zbawiciel świata. To największa łaska i obdarowanie dla człowieka. Bóg stał się jednym z nas. Odwieczne Słowo stało się człowiekiem, aby nam objawić prawdziwe oblicze Ojca i przybliżyć nas do Niego. On przyszedł, aby nas wyrwać z niewoli grzechu, kłamstwa i lęku przed śmiercią.

    Bóg przychodzi, by mówić o sobie człowiekowi i wskazywać mu drogę dojścia do siebie oraz człowieka ku sobie prowadzić.

    Boże Narodzenie to okazja do rodzinnych spotkań, do wspomnień, do ciepłych rozmów, wspólnego śpiewu kolęd. Cieszymy się obecnością przyjaciół i krewnych. Betlejem jest zawsze tam, gdzie człowiek przyjmuje Boga w wierze i zaufaniu. Gdy spotkamy się z Nowo Narodzonym, który jest „naszym pokojem”, sami zaniesiemy pokój innym.

Pierwsze czytanie:
(2 Sm 7, 1-5. 8b-12. 14a. 16)
Psalm responsoryjny:
(Ps 89 (88), 2-3. 4-5. 27 i 29 (R.: por. 2a))
Drugie czytanie:
(Rz 16, 25-27)
Śpiew przed Ewangelią:
(Łk 1, 38)
Ewangelia
(Łk 1, 26-38)
Maryja pocznie i porodzi Syna

Ewangelia według Świętego Łukasza
(Łk 1, 26-38)

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a dziewicy było na imię Maryja. Wszedłszy do Niej, Anioł rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami ». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie.

Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie on wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»

Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. a oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego».

Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego». Wtedy odszedł od Niej Anioł.

 

zwiastowanie

    Bóg posyła Anioła Gabriela, by zapytał Maryję o zgodę na bycie Matką Jednorodzonego Syna Bożego. "Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie on wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego ..." Bóg, czekając na odpowiedź Maryi, czeka na odpowiedź całej ludzkości, czy ta pozwoli się zbawić, czy zechce przyjąć dar bliskości Boga. To oczekiwanie Boga podkreśla Jego miłość do każdego człowieka.

     «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego» Maryjne „fiat” jest przyjęciem daru Zbawienia, jaki Bóg zaplanował wobec wszystkich ludzi. W momencie zwiastowania Bóg przybliża się do człowieka, Bóg staje się człowiekiem.

Pierwsze czytanie:
(Iz 61, 1-2a. 10-11)
Psalm responsoryjny:
(Łk 1, 46b-48. 49-50. 53-54 (R.: por. Iz 61, 10b))
Drugie czytanie:
(1 Tes 5, 16-24)
Śpiew przed Ewangelią:
(Iz 61, 1)
Ewangelia
(J 1, 6-8. 19-28)
Świadectwo Jana Chrzciciela o Chrystusie

Ewangelia według Świętego Jana
(J 1, 6-8. 19-28)

Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości.

Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: «Kto ty jesteś? », on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: «Ja nie jestem Mesjaszem».

Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?» Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?» Odparł: «Nie». Powiedzieli mu więc: «Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?»

Powiedział: «Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak rzekł prorok Izajasz». A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. i zaczęli go pytać, mówiąc do niego: «Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?» Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała».

Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

 

OczekiwanieDzisiejsza  Ewangelia wspomina postać Jana Chrzciciela, która rozświetla Adwent jak lampa roratnia, niesiona przez dziecko na nabożeństwo. Jego misja to przygotowanie Jezusowi drogi do naszych serc. Ewangelista napisał o Nim: „Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz [posłanym], aby zaświadczyć o światłości.” (J 1,7-8 ). Tą światłością jest oczekiwany Jezus Chrystus, a Jan, poprzez słowa w Ewangelii uczy nas radości z przyjścia Pana, pokazuje, jak żyć w oczekiwaniu na Zbawienie.

     3 Niedziela Adwentu to Niedziela Radosna. Bo w sercach czujemy już radość, że tak szybko nadchodzi Boże Zbawienie, że Mesjasz jest tuż, tuż... Jest to radość wypełniająca serce człowieka będącego blisko Boga, radość, która wypływa z wdzięczności za wszystkie Boże dzieła dokonane dla nas.

 

Copyright © 2014. All Rights Reserved.