Pierwsze czytanie:
Iz 60, 1-6 Chwała Boga rozbłysła nad Jerozolimą
Psalm responsoryjny:
Ps 72 (71), 1-2. 7-8. 10-11. 12-13 (R.: por. 11)
Drugie czytanie:
Ef 3, 2-3a. 5-6 Poganie są uczestnikami zbawienia
Śpiew przed Ewangelią:
Mt 2, 3
Ewangelia:
Mt 2, 1-12 Pokłon mędrców ze wschodu

 Ewangelia według świętego Mateusza

 Mt 2, 1-12

 Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon».
Skoro usłyszał to król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz.
Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok:
A ty, Betlejem, ziemio Judy,
nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy,
albowiem z ciebie wyjdzie władca,
który będzie pasterzem ludu mego, Izraela».
Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę.
A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę.
A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do ojczyzny.

 

objawienie1

 

    Te trzy dary są również symbolem samego Jezusa.

To wydarzenie powinno pobudzić nas do zastanowienia się, co my możemy ofiarować Bogu.

Czy złoto naszej czystej miłości, a przez nią całkowitego poddania się Jego woli i uznania za naszego Króla? Czy kadzidło naszego uwielbienia, uznania Go za Zbawiciela i Boga? Czy jesteśmy gotowi ofiarować mirrę cierpienia, pokuty nie tylko za nasze grzechy i zaniedbania, ale i cierpienia jako ofiary przebłagalnej za grzechy naszych bliźnich, a więc gotowości do współcierpienia z Jezusem?

A może żyję tylko dla siebie i niczego nie potrafię podarować ani Bogu, ani bliźnim, lecz jednocześnie czerpię całymi garściami dary Boże i to, co może ofiarować mi drugi człowiek, nie dając mu w zamian niczego i nie czując żadnej wdzięczności?

 

Opowiadanie: "O róży i staruszce"

O poecie Rainerze Marii Rilke (1875-1926) opowiadają następującą historię z czasów jego pobytu w Paryżu: Poeta codziennie przechodził z młodą Francuzką obok starej żebraczki. Starowinka siedziała zawsze w tym samym miejscu - zawsze milcząca i nieruchoma jak kamień. Nigdy nie spojrzała na żadnego ofiarodawcę, nigdy nikomu nie dziękowała.

Towarzyszka poety dawała jej zawsze jakąś monetę, Rilke zaś nie dawał nigdy nic. Zapytany odparł: trzeba staruszce ofiarować coś dla serca, a nie tylko dla ręki. Parę dni później wręczył żebraczce różę. I wtedy stało się coś nieprawdopodobnego: staruszka podniosła swe zmęczone oczy, na twarzy pojawił się nieśmiały uśmiech; poderwała się i ucałowała z wdzięcznością rękę dobroczyńcy, a potem szybko odeszła.

Zjawiła się dopiero po tygodniu - znowu niema i nieruchoma jak dawniej. Zdziwiona Francuzka zagadnęła poetę: - Czym żyła ta kobieta przez ostatni tydzień? Rilke miał odpowiedzieć: - Różą, mademoiselle, darem serca.

 

    

Pierwsze czytanie:
Syr 24, 1-2. 8-12 Mądrość Boża mieszka w Jego ludzie
Psalm responsoryjny:
Ps 147, 12-13. 14-15. 19-20 (R.: J 1, 14)
Drugie czytanie:
Ef 1, 3-6. 15-18 Bóg przeznaczył nas na przybrane dzieci
Śpiew przed Ewangelią:
Por. 1 Tm 3, 16
Ewangelia:
Dłuższa
J 1,1-18 Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami
lub:
Krótsza
J 1, 1-5. 9-14 Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami

Początek Ewangelii według świętego Jana

J 1,1-18

Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga,
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało.
W Nim było życie,
a życie było światłością ludzi,
a światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła.
Pojawił się człowiek posłany przez Boga,
Jan mu było na imię.
Przyszedł on na świadectwo,
aby zaświadczyć o Światłości,
by wszyscy uwierzyli przez niego.
Nie był on światłością,
lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości.
Była Światłość prawdziwa,
która oświeca każdego człowieka,
gdy na świat przychodzi.
Na świecie było Słowo,
a świat stał się przez Nie,
lecz świat Go nie poznał.
Przyszło do swojej własności,
a swoi Go nie przyjęli.
Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,
tym, którzy wierzą w imię Jego,
którzy ani z krwi,
ani z żądzy ciała,
ani z woli męża,
ale z Boga się narodzili.
Słowo stało się ciałem
i zamieszkało miedzy nami.
I oglądaliśmy Jego chwałę,
chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,
pełen łaski i prawdy.
Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.

 

  

  Św. Jan w prologu do swej Ewangelii nazywa Syna Bożego Słowem. I mówi, że Słowo "przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi...". Przyjąć Chrystusa to upaść przed Nim na kolana, uwierzyć w Jego bóstwo i żyć Jego Ewangelią.

    W jednym z kościołów Kopenhagi znajduje się słynna rzeźba Chrystusa, dłuta wielkiego rzeźbiarza duńskiego B. Thorwaldsena († 1844). Mówią o niej, że piękno postaci Chrystusa widać w całej pełni dopiero wtenczas, kiedy się przed Nim uklęknie. Dodajmy: że wtenczas, kiedy oczyma wiary zobaczy się w Nim Syna Bożego.

 

    Człowiek, by wzrastać w miłości, ma tylko krótki dzień tego ziemskiego życia. Jeśli chce go w pełni wykorzystać, winien starać się nie tylko spełniać dobre uczynki, lecz spełniać je z całego serca i z całą wielkodusznością, na jaką zdobyć się może. Wówczas jego miłość będzie wzrastać ponad miarę i będzie mógł złożyć Panu wraz ze św. Teresą od Dzieciątka Jezus to piękne świadectwo: "Miłość Twoja... wzrastała wraz ze mną, a teraz jest przepaścią, której głębokości zmierzyć nie zdołam" (Dz., r. 11; Rps C, f0 35').

    

Pierwsze czytanie:
1 J 2, 29 – 3, 6 Chrystus objawił się po to, aby zgładzić grzechy
Psalm responsoryjny:
Ps 98 (97), 1. 3cd-4. 5-6 (R.: por. 3c)
Śpiew przed Ewangelią:
J 1, 14. 12
Ewangelia:
J 1, 29-34 Chrystus jest Barankiem, który gładzi grzechy świata

Ewangelia według świętego Jana

J 1, 29-34

Nazajutrz Jan zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie". Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi».
Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym". Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym".

 

   

    Uroczystość Najświętszego Imienia Jezus Ojcowie Jezuici obchodzą jako święto patronalne swojego Zakonu, Towarzystwa Jezusowego. Nazwę tę odradzano świętemu Ignacemu, on jednak z wielkim przekonaniem argumentował, że Towarzystwo Jezusowe powstało z woli Naszego Pana, dlatego powinno nosić Jego Imię. Ignacy podczas swoich długich rozmyślań i kontemplacji, pokochał To Imię, w którym wszyscy zostaliśmy zbawieni. (...)

    Święty Ignacy posiadał wielkie nabożeństwo do Imienia Jezus. Znał teologiczne znaczenie tego Imienia: Bóg zbawia. Wyraża ono całe bogactwo łaski Bożego działania. Bóg jest hojny, On nas uprzedza i zaskakuje swoimi darami.

    Święty Ignacy miał też ogromne wyczucie duchowego znaczenia każdego słowa Pisma Świętego i modlitw ułożonych przez świętych. W napisanych przez siebie Ćwiczeniach duchowych zachęca, by smakować pojedyncze, natchnione Bożym Duchem słowa. W każdym z nich ukryta jest Boża łaska i moc przemiany. (...)

    Idąc za jego przykładem, odkryjmy dzisiaj, jak słodkie jest Imię Jezus, jak nas wewnętrznie oczyszcza, wzbudza nadzieję i pociesza na progu Nowego Roku. W dniu, w którym czcimy Imię Jedynego Zbawiciela wszystkich ludzi, podziękujmy, że tylko w Nim jest ratunek we wszystkich sytuacjach naszego życia. Bo nie dano pod niebem innego Imienia, w którym ludzie mogli być zbawieni.

     Módlmy się też dzisiaj za Towarzystwo Jezusowe, by skupione na Imieniu Pana, potrafiło zawsze Mu służyć hojnie i wielkodusznie, w Kościele Katolickim, naszej Matce.

źródło: Św. Ignacy Loyola SJ – w imię Jezusa

 

Pierwsze czytanie:
Lb 6, 22-27 Błogosławieństwo Boże
Psalm responsoryjny:
Ps 67 (66), 2-3. 5 i 8 (R.: 2a)
Drugie czytanie:
Ga 4, 4-7 Bóg zesłał swojego Syna zrodzonego z niewiasty
Śpiew przed Ewangelią:
Hbr 1, 1-2
Ewangelia:
Łk 2, 16-21 Nadano Mu imię Jezus

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 2, 16-21

Pasterze pospiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu.
A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali.
Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu.
A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane.
Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.

 

  

 

     Pierwszy dzień Nowego Roku to ósmy dzień od Narodzenia Jezusa. Tego dnia życzymy sobie – posługując się słowami z dzisiejszego czytania – aby Pan nam błogosławił i strzegł nas. „Niech Pan rozpromieni Oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie swoje Oblicze i niech cię obdarzy pokojem" (Lb 6, 22-27). Wciąż świętujemy Narodzenie naszego Pana, bo – choć jest to święto Maryi – trudno jest oddzielić Matkę od Syna. Wchodząc w Nowy Rok, wzywamy imienia Świętej Bożej Rodzicielki Maryi, bo to Ona, Matka Syna Bożego, jest obecna przy Nim i przy nas – w sposób bardzo dyskretny.

    Maryja chce nam towarzyszyć na ścieżkach Nowego Roku. Poprzedza nas w naszej wędrówce. Wchodząc w Nowy Rok zabierzmy z sobą ten obraz Bożej Rodzicielki Maryi pochylonej nad Dzieckiem, kontemplującej i rozważającej tajemnicę Słowa - tajemnicę Boga. Fiat Maryi jest dla nas wzorem przyjęcia Boga. Maryja żyje dla chwały Bożej i tego nas uczy. Życząc sobie nawzajem Bożego Błogosławieństwa, powierzamy się także Maryi, która zawsze jest tam, gdzie Jej Syn. Niech on towarzyszy naszemu życiu, niech wnosi w nie pokój i nadzieję.

Pierwsze czytanie:
Syr 3, 2-6. 12-14 Kto jest posłuszny Bogu, czci swoich rodziców
Psalm responsoryjny:
Ps 128 (127), 1-2. 3. 4-5 (R.: por. 1a)
Drugie czytanie:
Kol 3, 12-21 Chrześcijańskie zasady życia domowego
Śpiew przed Ewangelią:
Kol 3, 15a. 16a
Ewangelia:
Dłuższa
Łk 2, 22-40 Dziecię rosło napełniając się mądrością
Krótsza
Łk 2, 22. 39-40 Dziecię rosło napełniając się mądrością

 Ewangelia według świętego Łukasza

 Łk 2, 22-40

 Gdy upłynęły dni Ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: «Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu». Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.
A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił:
«Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu
w pokoju, według Twojego słowa.
Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie,
któreś przygotował wobec wszystkich narodów:
światło na oświecenie pogan
i chwałę ludu Twego, Izraela».
A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz prze niknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu.
Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy.
A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskie go, wrócili do Galilei, do swego miasta Nazaret.
Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

 

 

     Pochylając się nad świętością rodziny, warto  przytoczyć słowa Jana Pawła II, który mówił przed modlitwą Anioł Pański w 2002 roku: "Bardzo pragnę, aby współczesnym rodzinom nie zabrakło pogody ducha, zgody i miłości, jakie panowały w domu nazaretańskim! Modlę się usilnie do Pana, aby wszyscy rodzice chrześcijańscy byli świadomi swego niezbywalnego obowiązku, zarówno wobec dzieci jak i społeczeństwa.

    Powinni oni dawać prawdziwe i skuteczne świadectwo Ewangelii. Powołaniem każdej rodziny chrześcijańskiej jest «przekonująco ukazywać, że możliwe jest przeżywanie małżeństwa w sposób całkowicie zgodny z zamysłem Bożym oraz z prawdziwymi potrzebami ludzi – samych małżonków, a nade wszystko dzieci, istot jeszcze bardziej wrażliwych» („Novo millennio ineunte", 47). Rodzina zjednoczona, kierująca się tymi zasadami, łatwiej przezwycięża próby i trudności, które napotyka na swojej drodze. Wierna miłość rodziców – dar, który należy nieustannie umacniać i strzec – stwarza dzieciom najlepsze warunki rozwoju z pomocą Jezusa, który «czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce» (Łk 2,52)."

 

   Święta Rodzina jest z pewnością wyjątkowa i niepowtarzalna, ale jest jednocześnie "wzorem życia" dla każdej rodziny, gdyż Jezus, prawdziwy człowiek, zechciał urodzić się w rodzinie ludzkiej i w ten sposób ją pobłogosławił i uświęcił. Zawierzmy zatem Matce Bożej i św. Józefowi wszystkie rodziny, aby się nie zniechęcały próbami i trudnościami, lecz by zawsze pielęgnowały miłość małżeńską i z ufnością poświęcały się służbie życiu i wychowywaniu.  Benedykt XVI

Pierwsze czytanie:
Dz 6, 8-10; 7, 54-60 Ukamienowanie św. Szczepana
Psalm responsoryjny:
Ps 31 (30), 3cd-4. 6 i 8ab. 16-17 (R.: por. 6a)
Śpiew przed Ewangelią:
Ps 118 (117), 26a i 27a
Ewangelia:
Mt 10, 17-22 Duch Ojca waszego będzie mówił przez was

Ewangelia według świętego Mateusza

Mt 10, 17-22

Jezus powiedział do swoich Apostołów:
«Miejcie się na baczności przed ludźmi. Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić.
Gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony».

 

 

   W drugim dniu oktawy oktawy świąt Bożego Narodzenia kościół wspomina pierwszego męczennika św. Szczepana. Należał do grupy pierwszych wyznawców Chrystusa. Jako pierwszy z nich poniósł śmierć męczeńską za wiarę. Był jednym z siedmiu diakonów Kościoła w Jerozolimie, wybranym do sprawowania opieki nad wdowami i ubogimi (por. Dz 6, 1–6). Szczepan jednak nie ograniczył się do tej posługi, lecz także głosił prawdę o bóstwie Chrystusa.

     W Dziejach Apostolskich czytamy: „Szczepan pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu" (6, 8). W 36 r. został osądzony przez Sanhedryn i ukamienowany. „Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem. Tak kamienowali Szczepana, który modlił się: «Panie Jezu, przyjmij ducha mego!». A gdy osunął się na kolana, zawołał głośno: «Panie, nie poczytaj im tego grzechu!». Po tych słowach skonał" (Dz 7, 58-60).

        "Wczoraj święciliśmy doczesne narodzenie naszego wiecznego Króla, dziś obchodzimy chwalebną mękę Jego bojownika. Wczoraj bowiem nasz Król, przybrany we wspaniałą szatę ciała, wyszedłszy z dziewiczego łona, raczył nawiedzić świat, dziś bojownik, wyszedłszy z namiotu ciała, z triumfem dostał się do nieba. ( ...) Tak więc postępując, błogosławiony męczennik zostawił niezmiernie pożyteczny przykład zarówno tym, którzy byli jego świadkami, jak i potomnym. (....) Modlitwa św. Szczepana za nieprzyjaciół miała wpływ na nawrócenie prześladowcy.

        Miłość więc jest źródłem i początkiem wszelkich dóbr, znakomitą obroną, jest drogą, która wiedzie do nieba. Kto idzie drogą miłości, nie może błądzić, ani się lękać. Ona kieruje, ona chroni, ona prowadzi.

       Chrystus ustanowił drabinę miłości, wzajemnie ją sobie ukazujcie i czyniąc w niej postępy, wstępujcie coraz wyżej.Chrystus po to przyszedł na świat, by każdy, wstępując „po drabinie miłości", mógł się narodzić do pełnego szczęścia w Bogu. To jest powód naszej największej radości w czasie świąt Bożego Narodzenia."   Św. Flugencjusz z Ruspe "Mowa o św. Szczepanie"

Pierwsze czytanie:
Iz 52, 7-10 Cała ziemia zobaczy zbawienie Boże
Psalm responsoryjny:
Ps 98 (97), 1. 2-3ab. 3cd-d. 5-6 (R.: 3c)
Drugie czytanie:
Hbr 1, 1-6 Bóg przemówił do nas przez Syna
Ewangelia:
J 1, 1-5. 9-14 Słowo stało się ciałem

Ewangelia według świętego Jana

J 1, 1-5. 9-14

"Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga,
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało.
W Nim było życie,
a życie było światłością ludzi,
a światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła.
Była Światłość prawdziwa,
która oświeca każdego człowieka,
gdy na świat przychodzi.
Na świecie było Słowo,
a świat stał się przez Nie,
lecz świat Go nie poznał.
Przyszło do swojej własności,
a swoi Go nie przyjęli.
Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,
tym, którzy wierzą w imię Jego,
którzy ani z krwi,
ani z żądzy ciała,
ani z woli męża,
ale z Boga się narodzili.
Słowo stało się ciałem
i zamieszkało między nami.
I oglądaliśmy Jego chwałę,
chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,
pełen łaski i prawdy."

 

 

 

 

     "Oto Emmanuel, Bóg z nami (...) przychodzi , by napełnić ziemię łaską. Przychodzi, by przeobrazić stworzenie. Staje się jednym z ludzi, aby w Nim, przez Niego każdy człowiek mógł się dogłębnie odnowić. Przez swe narodzenie wprowadza nas wszystkich w wymiar Boskości, dając każdemu, kto z wiarą otwiera się na przyjęcie Jego daru, możliwość uczestniczenia w Jego Boskim życiu. To oznacza zbawienie".  św. Jan Paweł II

Pierwsze czytanie:
2 Sm 7, 1-5. 8b-12. 14a. 16 Królestwo Dawida będzie trwało wiecznie
Psalm responsoryjny:
Ps 89 (88), 2-3. 4-5. 27 i 29 (R.: 2a)
Drugie czytanie:
Rz 16, 25-27 Tajemnica ukryta dla dawnych wieków została objawiona
Śpiew przed Ewangelią:
Łk 1, 38
Ewangelia:
Łk 1, 26-38 Maryja pocznie i porodzi Syna

 Ewangelia według świętego Łukasza

 Łk 1, 26-38

 Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.
Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądz pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą».
Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.
Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego ojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca».
Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»
Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego».
Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa». Wtedy odszedł od Niej anioł.

 

 

     

       "Bóg wybiera dziewicę Maryję, prostą i bardzo młodą dziewczynę z Nazaretu, aby możliwe stało się coś, co w tym świecie wydaje się niemożliwe. Wybiera także nas, właśnie nas – z naszą słabością i ograniczonością. Chce poprzez nas spełniać w tym świecie dzieło zbawienia i uzdrawiania. Chrystus chciałby również w nas przybrać postać, którą będzie np. czyn miłości, przebaczenia, nawrócenia... Wymaga to jednak, abyśmy jak Maryja powiedzieli: "Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego".

      W tej odpowiedzi gotowość rozwijania przez nas Bożych darów, owoców Ducha Świętego jakimi nas Bóg obdarzył pięknie ilustruje pewna bajka.

 

   "Pewna kobieta śniła, że weszła do nowiutkiego sklepu na rynku i ku swemu zdziwieniu zobaczyła Boga za ladą.
- Co tu sprzedajesz? – spytała.
- Wszystko, co tylko chcesz – rzekł Bóg.
Ledwie ośmielając się wierzyć własnym uszom, kobieta postanowiła poprosić o najlepsze rzeczy, o których człowiek może tylko marzyć.
- Chcę pokoju umysłu i miłości, i szczęścia, i mądrości, i wolności od lęku.
I potem, po namyśle dodała:
- Nie tylko dla siebie, dla każdego na ziemi.
Bóg uśmiechnął się.
- Myślę, że źle mnie zrozumiałaś, moja droga- powiedział. – Nie sprzedajemy tu owoców, tylko nasiona."


       Bóg powierza się człowiekowi, daje nam nasiona, pragnie by jak Maria przyjął go, rozwijał Go w sobie i był z nim i by go zaniósł innym ludziom. Bóg czeka na naszą odpowiedź. Odpowiadając na Jego głos odkrywamy jak Maryja, że Bóg poprzez nas chce działać, pracować, kochać, cierpieć, ufać. Skoro podjął nasze ludzkie życie, wszystko, co ludzkie – może okazać się święte: nasza praca, nasze zmęczenie, nasza ludzka miłość, samotność, cierpienie. Świętym jest ten, kto nie przeszkadza Jezusowi działać. Otwiera się, aby Jezus szedł przez niego w świat."

Pierwsze czytanie:
Iz 61, 1-2a. 10-11 Ogromnie się weselę w Panu
Psalm responsoryjny:
Łk 1, 46-48. 49-50. 53-54 (R.: por. Iz 61, 10b)
Drugie czytanie:
1 Tes 5, 16-24 Przygotujcie duszę i ciało na przyjście Pana
Śpiew przed Ewangelią:
Iz 61, 1
Ewangelia:
J 1, 6-8. 19-28 Jan Chrzciciel przygotowuje przyjście Chrystusa

Ewangelia według świętego Jana

J 1, 6-8. 19-28

Pojawił się człowiek posłany przez Boga,
Jan mu było na imię.
Przyszedł on na świadectwo,
aby zaświadczyć o Światłości,
by wszyscy uwierzyli przez niego.
Nie był on światłością,
lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości.
Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: «Kto ty jesteś?», on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: «Ja nie jestem Mesjaszem».
Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?»
Odrzekł: «Nie jestem».
«Czy ty jesteś prorokiem?»
Odparł: «Nie!»
Powiedzieli mu więc: «Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?»
Odpowiedział: «Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz».
A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zadawali mu pytania, mówiąc do niego: «Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?»
Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała».
Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

    gwiazda

   Podobnie jak tydzień temu staje przed nami postać Jana Chrzciciela, który znów przypomina nam o zbliżającym się przyjściu Pana Jezusa i o konieczności dobrego przygotowania się na spotkanie z Nim.

 

   "Pewien Proboszcz, po objęciu parafii przez kilka kolejnych niedziel mówił to samo kazanie. Jego nowi parafianie – zdziwieni takim zachowaniem – wysłali do niego delegację z pytaniem: „Dlaczego ksiądz od pięciu tygodni mówi do nas wciąż to samo kazanie?". Proboszcz popatrzył na nich, po czym spokojnie odrzekł: „Jak ja mam zmieniać kazanie, skoro wy nie zmieniacie swojego życia. Żyjecie tak samo, jak żyliście pięć tygodni temu".

  

   Z każdym dniem zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Nie zmarnujmy ani jednego dnia, który przed nami. Niech święty Jan Chrzciciel pomoże nam dobrze przygotować się na spotkanie z Panem Jezusem

 

Pierwsze czytanie:
Iz 40, 1-5. 9-11 Przygotujcie drogę dla Pana
Psalm responsoryjny:
Ps 85 (84), 9ab-10. 11-12. 13-14 (R.: 8)
Drugie czytanie:
2 P 3, 8-14 Oczekujemy nowego nieba i nowej ziemi
Śpiew przed Ewangelią:
Łk 3, 4. 6
Ewangelia:
Mk 1, 1-8 Jan Chrzciciel przygotowuje drogę Panu

 Ewangelia według świętego Marka

 Mk 1, 1-8 

Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. Jak jest napisane u proroka Izajasza:
«Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą;
on przygotuje drogę Twoją.
Głos wołającego na pustyni:
Przygotujcie drogę Panu,
prostujcie ścieżki dla Niego».
Wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordanie, wyznając przy tym swe grzechy.
Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. I tak głosił: «Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym».

droga

 

 

   Upadając i podnosząc się, nauczyłam się iść pod górę.
                                                             św. Teresa z Ávila

 

   Orygenes, uważny lektor i badacz Pisma Świętego, pyta: „Jaką drogę Mu przygotować?" - i odpowiada: „Drogą, którą Mu przygotujemy, będzie nasze serce". A zaraz potem dodaje: „Jakże wielkie jest serce człowieka. Jaką wielkość posiada i jaką zdolność".

 

 

Copyright © 2014. All Rights Reserved.