Pierwsze czytanie:
(Iz 55, 6-9)
Psalm responsoryjny:
(Ps 145 (144), 2-3. 8-9. 17-18 (R.: 18a))
Drugie czytanie:
(Flp 1, 20c-24. 27a)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. Dz 16, 14b)
Ewangelia:
(Mt 20, 1-16a)
Przypowieść o robotnikach w winnicy

Ewangelia według Świętego Mateusza

(Mt 20, 1-16a)

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił.

Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”. A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.

Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».

 

 

     Jezus zaprasza nas każdego dnia. Ale jeśli minęło już południe naszego życia, jak zacząć pracę w winnicy Pańskiej? Tak samo, jak zaczynają dzieci przygotowujące się do pierwszej spowiedzi i Komunii Świętej. Jeszcze raz wrócić do początku. Jeszcze raz zapytać, gdzie jest Bóg. To punkt wyjścia, a dalsza droga? Wejść w dialog z Bogiem i mówić Mu: „Otwórz, Panie, nasze serca”.

     „Idźcie i wy do winnicy” – zapraszasz nas, o Panie, każdego dnia. Czy będziemy stać bezczynnie, jak stali robotnicy z przypowieści? Czy będziemy się usprawiedliwiać, że nikt nas nie najął? Nie! Będziemy robić wszystko, by nie odkładać sprawy zbawienia swojej duszy na ostatnią chwilę. Oby nie było za późno!

Pierwsze czytanie:
(Syr 27, 30 – 28, 7)
Psalm responsoryjny:
(Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 9-10. 11-12 (R.: por. 8a))
Drugie czytanie:
(Rz 14, 7-9)
Śpiew przed Ewangelią:
(J 13, 34)
Ewangelia:
(Mt 18, 21-35)
Przebaczenie Boga uwarunkowane przebaczeniem drugiemu człowiekowi

Ewangelia według Świętego Mateusza

(Mt 18, 21-35)

Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.

Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać. Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu.

Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło.

Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».

 

     «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.

     Jezus zachęca nas do przebaczenia zawsze i wszędzie, bez względu na okoliczności, miejsce i osoby. Nie jest to łatwe zwłaszcza tam, gdzie są uzasadnione urazy. Tym bardziej Jezus zachęca do przebaczania. Dlaczego? Bo On wie, że tylko w ten sposób stajemy się ludźmi wolnymi. A wolność przecież to podstawa naszego życia, która daje radość, wiarę i nadzieję…

 

Pierwsze czytanie:
(Ez 33, 7-9)
Psalm responsoryjny:
(Ps 95 (94), 1-2. 6-7c. 7d-9 (R.: por. 7d-8a))
Drugie czytanie:
(Rz 13, 8-10)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. 2 Kor 5, 19)
Ewangelia:
(Mt 18, 15-20)
Braterskie upomnienie

Ewangelia według Świętego Mateusza

(Mt 18, 15-20)

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.

Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich».

 

d1245358664     Gdy ktoś nas skrzywdzi, nie powinniśmy zamykać się na tego człowieka. Jeśli to możliwe, powinniśmy upomnieć go w cztery oczy. Jeśli nie usłucha, powinniśmy upomnieć go razem z kimś. A wszystko tylko po to, by "pozyskać" go, a nie na przykład po to, by mu udowodnić, że jest złym człowiekiem, albo po to, by mu pokazać swoją wyższość nad nim.

     Jeżeli wszystkie środki zawiodą Jezus proponuje, byśmy postępowali jak On wobec celników i grzeszników, czyli okazywali maksimum cierpliwości i miłości i szukali nowych dróg dotarcia do bliźnich, pamiętając o słowach: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego (Mt 22, 39); miłość nie wyrządza zła bliźniemu (Rz 13, 10).

Pierwsze czytanie:
(Jr 20, 7-9)
Psalm responsoryjny:
(Ps 63 (62), 2. 3-4. 5-6. 8-9 (R.: por. 2ab))
Drugie czytanie:
(Rz 12, 1-2)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. Ef 1, 17-18)
Ewangelia:
(Mt 16, 21-27)
Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie

Ewangelia według Świętego Mateusza

(Mt 16, 21-27)

Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku».

Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?

Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania».

 

krzy     [...] Jezus domaga się odważnego wyboru Jego własnej drogi, wyboru dokonanego przede wszystkim «w sercu», gdyż znalezienie się w takiej czy innej sytuacji zewnętrznej nie zależy od nas. Od nas zależy wola bycia, na ile to możliwe, posłusznymi jak On Ojcu i gotowymi zaakceptować aż do końca Jego plan, który ma dla każdego. (św. Jan Paweł II)

     Jezus nie żąda wyrzeczenia się życia, ale przyjęcia go w takiej nowości i pełni, którą tylko On dać może. Człowiek w głębi swojego jestestwa zakorzenił tendencję do „myślenia o sobie samym”, umieszczania własnej osoby w centrum spraw jako miary wszystkiego. Kto naśladuje Chrystusa odrzuca jednak to koncentrowanie się na sobie samym i nie ocenia rzeczy w oparciu o własne korzyści. Przeżywa swoje życie w kategoriach daru i bezinteresowności, a nie zdobyczy i posiadania. Życie prawdziwe wyraża się bowiem w darze z siebie, co jest owocem łaski Chrystusa: życie wolne, we wspólnocie z Bogiem i z braćmi. (św. Jan Paweł II)

Pierwsze czytanie:
(Iz 22, 19-23)
Psalm responsoryjny:
(Ps 138 (137), 1b-2a. 2b-3. 6 i 8bc (R.: por. 8b))
Drugie czytanie:
(Rz 11, 33-36)
Śpiew przed Ewangelią:
(Mt 16, 18)
Ewangelia:
(Mt 16, 13-20)
Ty jesteś Piotr i tobie dam klucze królestwa niebieskiego

Ewangelia według Świętego Mateusza

(Mt 16, 13-20)

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?» A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków». Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego».

Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie». Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.

     "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego". Możemy tak powtarzać za Piotrem, ale nie jest istotne powtarzanie kolejnej regułki, która nic nie zmienia. Musimy sami przeżyć prawdę o Jezusie, napełnić Nim siebie, każdy czyn i każdą myśl, aby przez odmienione nasze życie inni mogli dostrzec działającego w nas Mesjasza i rozpoznawać Go. "Aby objawiały się przez nas nie tylko ciało i krew, lecz Ojciec, który jest w niebie".

     Jezus w przytoczonym fragmencie Ewangelii zadaje apostołom ważne pytanie: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A wy za kogo Mnie uważacie? Ale ostatecznie sam także przynosi zaskakującą odpowiedź. Odpowiada Piotrowi na włączenie się przez niego w działanie Ojca. Jezus nie mógł przejść obojętnie obok człowieka, który otworzył się na łaskę. Upewnia go o błogosławieństwie płynącym z duchowej współpracy ze Stwórcą i o licznych dobrodziejstwach z tego płynących.

Pierwsze czytanie:
(Iz 56, 1. 6-7)
Psalm responsoryjny:
(Ps 67 (66), 2-3. 5 i 8 (R.: por. 4))
Drugie czytanie:
(Rz 11, 13-15. 29-32)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. Mt 4, 23)
Ewangelia:
(Mt 15, 21-28)
Wiara niewiasty kananejskiej

Ewangelia według Świętego Mateusza

(Mt 15, 21-28)

     Jezus podążył w okolice Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha». Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: «Odpraw ją, bo krzyczy za nami». Lecz On odpowiedział: «Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela». A ona przyszła, padła Mu do nóg i prosiła: «Panie, dopomóż mi». On jednak odparł: «Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom». A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów». Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!» Od tej chwili jej córka była zdrowa.

  

   Wiara jest bardzo ważna w naszym życiu, bo to ona nadaje mu sens. Bez wiary nic nie moglibyśmy zrobić, bo przecież to ona jest naszą nadzieją przeżycia następnego dnia. "Wiara bez uczynków martwa jest." W tych uczynkach realizujemy to, w co wierzymy. I mimo, ze czasem "nie wyjdzie", jak to często mówimy, to warto próbować …

  Od nas zależy jak ta wiara wygląda. Warto, abyśmy i dziś nadal o nią zadbali tak, jak tylko potrafimy najlepiej, abyśmy nie zostali na naszej drodze sami…

Pierwsze czytanie:
(1 Krl 19, 9a. 11-13a)
Psalm responsoryjny:
(Ps 85 (84), 9ab i 10. 11-12. 13-14 (R.: por. 8))
Drugie czytanie:
(Rz 9, 1-5)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. Ps 130 (129), 5)
Ewangelia:
(Mt 14, 22-33)
Jezus chodzi po jeziorze

Ewangelia według Świętego Mateusza

(Mt 14, 22-33)

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli.

Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!»

Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».

    

     Jezus zachęca nas, abyśmy wypłynęli na głębie i zaufali, że potrafimy zrobić tak wiele. Trzeba jednak zaufać całym sercem, które jeśli tylko otworzy się na Boże działanie, wtedy pociąga za sobą innych ludzi. Wszelka obłuda, manipulacje, kłamstwa mają moc na krótko, a zwycięża tylko prawda, której nie jest w stanie nic złamać. Wiara w dobre serce człowieka potrafi zmienić oblicze nie tylko nas samych, środowiska w którym żyjemy, ale nawet cały świat.

Pierwsze czytanie:
(Dn 7, 9-10. 13-14)
Psalm responsoryjny:
Psalm (Ps 97, 1-2. 5-6. 9 (R.: por. 1a i 9a))
Drugie czytanie:
(2 P 1, 16-19)
Śpiew przed Ewangelią:
(Mt 17, 5c)
Ewangelia:
(Mt 17, 1-9)
Przemienienie Pańskie

Ewangelia według Świętego Mateusza

(Mt 17, 1-9)

     Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego, Jana, zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: Twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie». Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: «Wstańcie, nie lękajcie się». Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa.

     A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im mówiąc: «Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie».

 

przemienienie

 

     Jezus nie przemienił się, aby zrobić na uczniach jakieś niesamowite wrażenie. Tym niezwykłym znakiem chciał im i nam powiedzieć, że wszyscy potrzebujemy przemiany, że nasza postać nie ma jeszcze tego blasku, który jest nam właściwy, że jesteśmy ciągle jeszcze jakoś "przyćmieni", popełnianymi grzechami.

     Potrzebujemy przemienienia. Może go dokonać w nas tylko Bóg, ale potrzebuje naszego "wstąpienia na górę". Każdy czas modlitwy jest właśnie owym "wstępowaniem wzwyż", jest "pogrążaniem się w obłoku" Bożej obecności. Dlatego warto się modlić. Modlitwa nie jest czymś, co my dajemy Bogu, choć jest wysiłkiem. Ona jest przywilejem, tak jak przywilejem było to, że Jezus zabrał na górę Piotra, Jakuba i Jana.

Pierwsze czytanie:
(1 Krl 3, 5. 7-12)
Psalm responsoryjny:
Psalm (Ps 119 (118), 57 i 72. 76-77. 127-128. 129-130 (R.: 97a))
Drugie czytanie:
(Rz 8, 28-30)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. Mt 11, 25)
Ewangelia:
(Mt 13, 44-52)
Przypowieści o skarbie, o perle i o sieci

Ewangelia według Świętego Mateusza

(Mt 13, 44-52)

Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść:

«Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę.

Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją».

«Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Zrozumieliście to wszystko?» Odpowiedzieli Mu: «Tak».

A On rzekł do nich: «Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare».

 

   

     Królestwo Boże jest najwyższą wartością, której zdobyciu trzeba podporządkować wszystkie inne wartości. Liczne są skarby, ale jest jeden Skarb, istnieje wiele pięknych pereł, ale jest tylko jedna Perła. I tylko dla tego Skarbu oraz tej Perły warto i trzeba sprzedać wszystko, jak zrobił to człowiek z Ewangelii. „Bóg nie może dawać siebie po kawałku, tylko wszystko naraz albo nic” (Mistrz Ekhart, Kazanie 77). Jedyny możliwy typ transakcji z Panem Bogiem to „wszystko za wszystko”.

Pierwsze czytanie:
(Mdr 12, 13. 16-19)
Psalm responsoryjny:
Psalm (Ps 86 (85), 5-6. 9-10. 15-16a (R.: por. 5a))
Drugie czytanie:
(Rz 8, 26-27)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. Mt 11, 25)
Ewangelia:
(Mt 13, 24-43)
Przypowieść o chwaście wśród zboża

Ewangelia według Świętego Mateusza

(Mt 13, 24-43)

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść:

«Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: „Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?” Odpowiedział im: „Nieprzyjazny człowiek to sprawił”. Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?”

A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”». Przedłożył im inną przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, większe jest od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki podniebne przylatują i gnieżdżą się na jego gałęziach».

Powiedział im inną przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło». To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: «Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata». Wtedy odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie, mówiąc: «Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście».

On odpowiedział: «Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia oraz tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego.

Kto ma uszy, niechaj słucha!»

 

     

     Dobro i zło są przemieszane. Zły duch sieje zło tam, gdzie rodzi się dobro. Bóg zaś sieje dobro tam, gdzie jest zło. Kto zwycięży? To jest już przesądzone - wiadomo, że Bóg. W ogóle dobro jest silniejsze od zła. Zło ma umiejętność wzbudzenia w nas lęku, ale nie ma mocy, która przewyższałaby moc dobra.

     Bóg jednak pozwala złu powstawać i róść do czasu. Robi to, abyśmy mogli dokonać wolnego wyboru. Bóg nie chce być miłowany "z braku laku". Pragnie, abyśmy Go wybrali w sposób wolny i z czystej miłości.

Copyright © 2014. All Rights Reserved.