Pierwsze czytanie:
Iz 11, 1-10 Przyjście Mesjasza, króla sprawiedliwego
Psalm responsoryjny:
Ps 72 (71), 1-2. 7-8. 12-13. 17 (R.: por. 7)
Drugie czytanie:
Rz 15, 4-9 Chrystus zbawia wszystkich ludzi
Śpiew przed Ewangelią:
Łk 3, 4. 6
Ewangelia:
Mt 3, 1-12 Jan Chrzciciel przygotowuje drogę Panu

Ewangelia według świętego Mateusza
Mt 3, 1-12
W owym czasie wystąpił Jan Chrzciciel i głosił na Pustyni Judzkiej te słowa: «Nawróćcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie». Do niego to odnosi się słowo proroka Izajasza, gdy mówi: «Głos wołającego na pustyni:
Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego».
Sam zaś Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a jego pokarmem była szarańcza i miód leśny.
Wówczas ciągnęły do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem. Przyjmowano od niego chrzest w rzece Jordanie, wyznając przy tym swe grzechy.
A gdy widział, że przychodzi do chrztu wielu spo śród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: «Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: „Abrahama mamy za ojca”, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone.
Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichrza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym».

 

     Św. Jan Chrzciciel, prorok znad Jordanu, woła do wszystkich, którzy oczekują Mesjasza: „Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego; wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże”. Mamy więc robić to. Wszystko po to, aby spotkać się z przychodzącym Jezusem, nie przespać czasu Jego przyjścia.

     Papież Franciszek zachęca, aby porzucić wygodną kanapę lenistwa, obojętności i bylejakości. A założyć buty aktywnego wędrowca, pielgrzyma. I wyruszyć w drogę, która wiedzie przez pustynię nawrócenia do nieba. Warto więc podejmować ciągły wysiłek w nawracaniu się.

     Jeśli chcesz przygotować drogę Panu, musisz prawdziwie uwierzyć w Bożą moc! A prawdziwie uwierzyć, to powierzyć siebie Bogu wraz ze wszystkim, co stanowi moją codzienność, powołanie, świat, w którym żyję i pracuję. Jeśli chcemy autentycznie wierzyć, a nie tylko od czasu do czasu „oddychać powietrzem religijnym”, mamy scalać prawdziwą wiarę w Chrystusa z naszym życiem. Już dziś!

Pierwsze czytanie:
Iz 2, 1-5 Pokój królestwa Bożego
Psalm responsoryjny:
Ps 122 (121), 1-2. 4-5. 6-7. 8-9 (R.: por. 1)
Drugie czytanie:
Rz 13, 11-14 Zbliża się nasze zbawienie
Śpiew przed Ewangelią:
Ps 85 (84) 8
Ewangelia:
Mt 24, 37-44 Potrzeba czujności w oczekiwaniu na przyjście Chrystusa

Ewangelia według świętego Mateusza
Mt 24, 37-44
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, że przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona.
Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».

 

     Jezus przestrzega uczniów, by podczas swojego przyjścia przy końcu świata nie zastał ich śpiących. Chrześcijanin to człowiek czuwający – zawsze gotowy na spotkanie z Jezusem. Śpiący to ktoś bez nadziei, kto na nic nie czeka.

     Co to znaczy «czuwam»? To znaczy, staram się być człowiekiem sumienia. Że tego sumienia nie zagłuszam i nie zniekształcam. Nazywam po imieniu dobro i zło, a nie zamazuję. Wypracowuję w sobie dobro, a ze zła staram się poprawiać, przezwyciężając je w sobie. To taka bardzo podstawowa sprawa...  (św. Jan Paweł II)

Pierwsze czytanie:
2 Sm 5, 1-3 Namaszczenie Dawida na króla
Psalm responsoryjny:
Ps 122 (121), 1-2. 4-5 (R.: por. 1)
Drugie czytanie:
Kol 1, 12-20 Bóg przeniósł nas do królestwa swojego Syna
Śpiew przed Ewangelią:
por. Mk 11, 10
Ewangelia:
Łk 23, 35-43 Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 23, 35-43

Gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: «Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym».
Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: «Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie».
Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: «To jest Król żydowski».
Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: «Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas».
Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił». I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju».

 

     "Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju". Dobry łotr, jedyny w tej scenie, który uwierzył w Jezusa, który odkrył w Jego cierpieniu i obliczu – Boga. On jako pierwszy otrzymał obietnice udziału w królestwie Jezusa. To człowiek, który na nowo odbudował swoje życie; z przemocy i krzywd zadawanych innym przeszedł do przyjaźni, wierności, przejrzystości, zaufania, miłości.

     Na tak głębokie nawrócenie, Jezus miał tylko jedną odpowiedź: ”Zaprawdę, powiadam ci, dziś ze Mną będziesz w Raju”. Nawrócony, umierający na krzyżu przestępca jest pierwszym zbawionym przez Jezusa.

     Wobec krzyża można otworzyć się na miłosierdzie Boże, stając w pokorze i bojaźni (jak dobry łotr). Można również odrzucić i przekląć krzyż i Jezusa (jak drugi złoczyńca). Gdzie ja odnajdę się w tej scenie? Kim dla mnie jest Jezus Król?

Pierwsze czytanie:
Ml 3, 19-20a Sprawiedliwy sąd Boży
Psalm responsoryjny:
Ps 98 (97), 5-6. 7-8. 9 (R.: por. 9)
Drugie czytanie:
2 Tes 3, 7-12 Kto nie chce pracować, niech też nie je
Śpiew przed Ewangelią:
Łk 21, 28
Ewangelia:
Łk 21, 5-19 Jezus zapowiada prześladowania swoich wyznawców

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 21, 5-19

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: «Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony».
Zapytali Go: «Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie?»
Jezus odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „Ja jestem” oraz „nadszedł czas”. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec».
Wtedy mówił do nich: «Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie.
Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa.
Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić.
A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie».

 

modlitwa  

       Jezus nie chce, byśmy uciekali od świata, ale żyli w nim i przemieniali go od wewnątrz sprawiedliwością, pokojem, miłosierdziem i miłością.

      Życie na co dzień Ewangelią jest trudem i wymaga odwagi. Jezus oczekuje od nas „świadectwa codzienności”. Jest nim przeżywanie dnia po dniu, w cierpliwej wierności Bogu, własnemu sumieniu, obowiązkom. Wierność Bogu i sobie, gdy przychodzą trudności, kryzysy, nic nie wychodzi, pojawiają się porażki w pracy i życiu osobistym, niezrozumienie i odrzucenie ze strony najbliższych, wątpliwości w wierze. "Ja dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić."

 

 

 

Pierwsze czytanie:
2 Mch 7, 1-2. 9-14 Wiara braci męczenników w zmartwychwstanie
Psalm responsoryjny:
Ps 17 (16), 1. 5-6. 8 i 15 (R.: por. 16b)
Drugie czytanie:
2 Tes 2, 16 – 3, 5 Trwać w dobrych czynach i szerzyć Ewangelię
Śpiew przed Ewangelią:
Ap 1, 5-6
Ewangelia:
Dłuższa: Łk 20, 27-38 Uduchowione życie zmartwychwstałych
lub:
Krótsza: Łk 20, 34-38 Uduchowione życie zmartwychwstałych

Ewangelia według świętego Łukasza
Łk 20, 27-38
Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat weźmie wdowę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i umarł bezdzietnie. Wziął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta.
Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę».
Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.
A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzaku, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla niego żyją».

 

    

      "Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla niego żyją."    

     Czymże jest życie choćby najdłuższe w porównaniu do wieczności? Kroplą wody w morzu. Jeżeli człowiek tyle zabiegów czyni, aby żyć dłużej, ile ich czynić powinien, aby żyć wiecznie. W wieczności Bożej istnieje tylko jedno – trwanie; tu na ziemi istnieje tylko jedno przemijanie. Życie tu na ziemi zostało nam dane po to, aby osiągnąć życie wieczne.
(św. Pio z Pietrelciny)

Pierwsze czytanie:
Mdr 11, 22 – 12, 2 Bóg miłuje cale stworzenie
Psalm responsoryjny:
Ps 145(144), 1-2. 8-9. 10-11. 13cd-14 (R.: 1a)
Drugie czytanie:
2 Tes 1, 11 – 2, 2 Uświęcenie chrześcijan przynosi chwałę Chrystusowi
Śpiew przed Ewangelią:
J 3, 16
Ewangelia:
Łk 19, 1-10 Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 19, 1-10

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić.
Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu». Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy widząc to szemrali: «Do grzesznika poszedł w gościnę».
Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie».
Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło».

 

     Zacheuszu! Chciałbym wstąpić do ciebie. Wreszcie ktoś mu zaufał! Więc nie jestem jeszcze przegrany, mogę zacząć inaczej!

     I zaczął. Prawdopodobnie tego wieczora Zachceusz stracił cały swój majątek. Połowę rozdał, a po drugą połowę już stała długa kolejka pokrzywdzonych. Ale dla Zacheusza to się nie liczyło. Tylko Jezus potrafił przełamać mur nienawiści i uprzedzeń wobec Zacheusza. Potrafił spojrzeć na niego inaczej i dostrzec coś, czego inni nie dostrzegali, czego nie widział także sam Zacheusz – pragnienia dobra i poprawy. Wreszcie ktoś chciał go odwiedzić, odezwać się po ludzku. Za to warto zapłacić nawet wysoką cenę. A wszystko to za sprawą Jezusa, którego Zachceusz chciał tylko zobaczyć. Czyż nie jest to jakieś wezwanie także i dla nas? 

Pierwsze czytanie:
Syr 35, 12-14. 16-18 Modlitwa biednego przeniknie obłoki
Psalm responsoryjny:
Ps 34 (33), 2-3. 17-18. 19 i 23 (R.: 7a)
Drugie czytanie:
2 Tm 4, 6-9. 16-18 Ufność Pawła po życiu poświęconym Bogu
Śpiew przed Ewangelią:
2 Kor 5, 19
Ewangelia:
Łk 18, 9-14 Wysłuchana modlitwa skruszonego grzesznika

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 18, 9-14
Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik.
Faryzeusz stanął i tak się w duszy modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Poszczę dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika”.
Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

 

    

     Od tego, czy jest się jak faryzeusz, czy jak celnik, zależy bardzo dużo. Faryzeusz odgradza się od Boga, zaś celnik otwiera się na Jego zbawcze działanie.

     Pan Jezus chce nas dzisiaj zachęcić do uważnego wglądu w siebie, do zreflektowania i – jeśli trzeba – do nawrócenia, do zmiany sposobu myślenia.

Pierwsze czytanie:
Wj 17, 8-13 Mojżesz wyprasza zwycięstwo nad Amalekitami
Psalm responsoryjny:
Ps 121 (120), 1-2. 3-4. 5-6. 7-8 (R.: por. 2)
Drugie czytanie:
2 Tm 3, 14 – 4, 2 Wszelkie Pismo natchnione jest pożyteczne do kształcenia w sprawiedliwości
Śpiew przed Ewangelią:
Hbr 4, 12
Ewangelia:
Łk 18, 1-8 Wytrwałość w modlitwie

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 18, 1-8

Jezus odpowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni modlić się i nie ustawać: «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi.
W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem”. Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: „Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie”».
I Pan dodał: «Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie?
Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»

 

wiara

     "Wznoszę swe oczy ku górom, skąd przychodzi mi pomoc. Pomoc moja od Pana, co stworzył niebo i ziemię. On nie pozwoli zachwiać się mej nodze ani się nie zdrzemnie Ten, który mnie strzeże... Pan mnie strzeże. Pan jest moim cieniem przy moim boku prawym...

     Pan uchroni mnie od zła wszelkiego; czuwa nad moim życiem. Pan będzie strzegł mego wyjścia i przyjścia teraz i po wszystkie czasy" (Psalm 121).

Pierwsze czytanie:
2 Krl 5, 14-17 Uzdrowienie Naamana
Psalm responsoryjny:
Ps 98 (97), 1. 2-3ab. 3cd-4 (R.: por. 2)
Drugie czytanie:
2 Tm 2, 8-13 Jeśli trwamy w cierpliwości, będziemy królowali z Chrystusem
Śpiew przed Ewangelią:
1 Tes 5, 18
Ewangelia:
Łk 17, 11-19 Wiara uzdrowionego cudzoziemca

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 17, 11-19

Stało się, że Jezus zmierzając do Jerozolimy przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei.
Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: «Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami». Na ich widok rzekł do nich: «Idźcie, pokażcie się kapłanom». A gdy szli, zostali oczyszczeni.
Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin.
Jezus zaś rzekł: «Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec». Do niego zaś rzekł: «Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła».

 

     "Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu?" ... No właśnie, gdzie oni się podziali? "Obcy" - Samarytanin przyszedł i podziękował. I to jak? W podskokach i z głośnym wołaniem. Całe jego ciało, dotychczas obrzydliwe i gnijące, stało się jedną wielką modlitwą. A "swoi" - się nie pofatygowali. Poszli dalej swoją drogą. Dlaczego? Sam Jezus się dziwi i pyta, czemu tylko jeden wrócił.

     Tylko ostatni trędowaty zrozumiał, co się tam naprawdę stało. Tylko on potrafił zobaczyć nie tylko to, co dostał, ale także i to, co naprawdę zostało dane – miłość!

Pierwsze czytanie:
Ha 1, 2-3; 2, 2-4 Sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności
Psalm responsoryjny:
Ps 95 (94), 1-2. 6-7ab. 7c-9 (R.: por. 8a)
Drugie czytanie:
2 Tm 1, 6-8. 13-14 Nie dał nam Bóg ducha bojaźni
Śpiew przed Ewangelią:
1 P 1, 25
Ewangelia:
Łk 17, 5-10 Służyć z pokorą

Ewangelia według świętego Łukasza
Łk 17, 5-10
Apostołowie prosili Pana: «Przymnóż nam wiary». Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna.
Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: Pójdź i siądź do stołu? Czy nie powie mu raczej: Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił? Czy dziękuje słudze za to, że wykonał to, co mu polecono?
Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono: Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać».

 

    "Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy ..." Jaka jest moja wiara? Czy jest świadoma, zaangażowana, głęboka? Czy ulega rozwojowi, czy może obumiera? Czy służę innym bezinteresownie? Czy umiem i chcę zaakceptować, aby mi czasem służono? Czy jest we mnie pokora, która pozwala uznać, że czasem jestem ubogi, słaby, potrzebujący pomocy? Czy też uważam, że muszę być zawsze silny i mieć wszystko pod kontrolą? Czy mam świadomość, że „bez Boga nic, a z Nim wszystko”?

     Może już czas, by zajrzeć do własnego serca i przyjrzeć się mieszkającej w nim wierze i temu wszystkiemu, co je wypełnia. Nigdy nie jest za późno, by wstąpić na drogę wzrastania w wierze i zdecydowanie podążyć za Panem.

 

 

Copyright © 2014. All Rights Reserved.