Ewangelia:
Łk 19, 28-40 Wjazd Jezusa do Jerozolimy
Pierwsze czytanie:
Iz 50, 4-7 Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i wiem, że nie doznam wstydu
Psalm responsoryjny:
Ps 22 (21), 8-9. 17-18a. 19-20. 23-24 (R.: 2a)
Drugie czytanie:
Flp 2, 6-11 Chrystus uniżył samego siebie, dlatego Bóg Go wywyższył
Śpiew przed Ewangelią:
Flp 2, 8-9
Ewangelia:
Dłuższa
Łk 22, 14 – 23, 56 Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według świętego Łukasza.
lub:
Krótsza
Łk 23, 1-49 Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według świętego Łukasza.

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 23, 1-49

Jezus przed Piłatem
Starsi ludu, arcykapłani i uczeni w Piśmie powstali i poprowadzili Jezusa przed Piłata. Tam zaczęli oskarżać Go: Stwierdziliśmy, że ten człowiek podburza nasz naród, że odwodzi od płacenia podatków Cezarowi i że siebie podaje za Mesjasza-Króla. Piłat zapytał Go: Czy Ty jesteś królem żydowskim? Jezus odpowiedział mu: ╋ Tak, Ja nim jestem.  Piłat więc oświadczył arcykapłanom i tłumom: Nie znajduję żadnej winy w tym człowieku.  Lecz oni nastawali i mówili: Podburza lud, szerząc swą naukę po całej Judei, od Galilei, gdzie rozpoczął, aż dotąd. Gdy Piłat to usłyszał, zapytał, czy człowiek ten jest Galilejczykiem. A gdy się upewnił, że jest spod władzy Heroda, odesłał Go do Heroda, który w tych dniach również przebywał w Jerozolimie.

Jezus przed Herodem
Na widok Jezusa Herod bardzo się ucieszył. Od dawna bowiem chciał Go ujrzeć, ponieważ słyszał o Nim i spodziewał się, że zobaczy jaki znak, zdziałany przez Niego. Zasypał Go też wieloma pytaniami, lecz Jezus nic mu nie odpowiedział. Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie stali i gwałtownie Go oskarżali. Wówczas wzgardził Nim Herod wraz ze swoją strażą; na pośmiewisko kazał ubrać Go w lśniący płaszcz i odesłał do Piłata. W tym dniu Herod i Piłat stali się przyjaciółmi. Przedtem bowiem żyli z sobą w nieprzyjaźni.

Jezus ponownie przed Piłatem
Piłat więc kazał zwołać arcykapłanów, członków Wysokiej, Rady oraz lud i rzekł do nich:  Przywiedliście mi tego człowieka pod zarzutem, że podburza lud. Otóż ja przesłuchałem Go wobec was i nie znalazłem w Nim żadnej winy w sprawach, o które Go oskarżacie. Ani też Herod, bo odesłał Go do nas; a oto nie popełnił On nic godnego śmierci. Każę Go więc wychłostać i uwolnię.

Jezus odrzucony przez swój naród
A był obowiązany uwalniać im jednego na święta. Zawołali więc wszyscy razem: Strać Tego, a uwolnij nam Barabasza Był on wtrącony do więzienia za jakiś rozruch powstały w mieście i za zabójstwo. Piłat, chcąc uwolnić Jezusa, ponownie przemówił do nich. Lecz oni wołali: Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go! Zapytał ich po raz trzeci: Cóż On złego uczynił? Nie znalazłem w Nim nic zasługującego na śmierć. Każę Go więc wychłostać i uwolnię. Lecz oni nalegali z wielkim wrzaskiem, domagając się, aby Go ukrzyżowano; i wzmagały się ich krzyki Piłat więc zawyrokował, żeby ich żądanie zostało spełnione. Uwolnił im tego, którego się domagali, a który za rozruch i zabójstwo był wtrącony do więzienia; Jezusa zaś zdał na ich wolę.

Droga krzyżowa
Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem. A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: ╋ Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły. Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym? Prowadzono też dwóch innych, złoczyńców, aby ich z Nim stracić.

Ukrzyżowanie
Gdy przyszli na miejsce, zwane Czaszką, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Lecz Jezus mówił: ╋ Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. Potem rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy.

Wyszydzenie na krzyżu
A lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym. Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie. Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: To jest król żydowski.

Dobry łotr
Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił.  I dodał:  Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa.  Jezus mu odpowiedział: ╋ Zaprawdę powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju.

Śmierć Jezusa
Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: ╋ Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha. Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie.

Po śmierci Jezusa
Na widok tego, co się działo, setnik oddał chwałę Bogu i mówił: Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy. Wszystkie też tłumy, które zbiegły się na to widowisko, gdy zobaczyły, co się działo, wracały bijąc się w piersi. Wszyscy Jego znajomi stali z daleka; a również niewiasty, które Mu towarzyszyły od Galilei, przypatrywały się temu.

 

krucyfiks    Zgromadzone tłumy rzucały na drogę płaszcze, gałązki oliwne i palmowe wołając: "Hosanna Synowi Dawida: błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie".

     Jak przyjmujemy Pana przychodzącego do naszych serc? Czy śpiewamy: Hosanna! i witamy Go jako Króla? Czy też wołamy wraz z tłumem: Ukrzyżuj! i przez grzech krzyżujemy w sobie Syna Bożego, i wystawiamy Go na pośmiewisko?

     Jezus wie, że Jego ziemska pielgrzymka dobiega kresu. Wie, że zawiedzie oczekiwania wielu. Nie jest Zbawicielem, jakiego oni się spodziewają. Jego królestwo nie jest z tego świata. Jego panowanie będzie po ludzku wyglądać na porażkę. Ale kto będzie chciał, kto będzie należycie usposobiony w swoim sercu, rozpozna w Nim Tego, kim jest On naprawdę. Tym, którzy znają Boże słowo i żyją nim, On sam, Jezus, da znaki, po których Go rozpoznają - dzięki którym uznają w Nim prawdziwego Króla i Zbawcę. "Panie, a czego ja się po Tobie spodziewam? Jak ja sobie wyobrażam Twoje panowanie w moim życiu, Twoją w nim obecność?...

źródło: www.deon.pl

Pierwsze czytanie:
Iz 43, 16-21 Obietnica nowego wyzwolenia
Psalm responsoryjny:
Ps 126 (125), 1-2ab. 2cd i 4. 5-6 (R.: por. 3)
Drugie czytanie:
Flp 3, 8-14 Upodabniając się do śmierci Chrystusa, dojdę do powstania z martwych
Śpiew przed Ewangelią:
Jl 2, 13
Ewangelia:
J 8, 1-11 Od tej chwili już nie grzesz

Ewangelia według świętego Jana

J 8, 1-11

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Wszystek lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją na środku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, kobietę tę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?». Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć.
Lecz Jezus, nachyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień». I powtórnie nachyliwszy się, pisał na ziemi.
Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku.
Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Niewiasto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?». A ona odrzekła: «Nikt, Panie!». Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. – Idź, a od tej chwili już nie grzesz».

    

     Kamienie, które uderzają w drugiego człowieka, zawsze ranią serce tego, kto je rzuca. Jezus przypomina oskarżycielom, że winni wpierw spojrzeć w swoje własne serce. On, jedyny sprawiedliwy, który mógł ukarać cudzołożnicę, nie potępia jej, lecz odsyła z upomnieniem pełnym miłości: „Idź, a od tej chwili już nie grzesz!” /J 8, 11/. Dostrzegł jej grzech, lecz podał rękę, wyrwał z rąk uzbrojonych w kamienie i odesłał wolną.

      Nikt cię nie potępił? — Nikt, Panie! — I Ja ciebie nie potępiam”. Właśnie te słowa Jezusa: „I Ja ciebie nie potępiam” są „jednymi z najpiękniejszych słów, gdyż są pełne miłosierdzia”. papież Franciszek

Pierwsze czytanie:
Joz 5, 9a. 10-12 Naród wybrany obchodzi pierwszą Paschę w Ziemi obiecanej
Psalm responsoryjny:
Ps 34 (33), 2-3. 4-5. 6-7 (R.: 9a)
Drugie czytanie:
2 Kor 5, 17-21 Bóg pojednał nas z sobą w Chrystusie
Śpiew przed Ewangelią:
Łk 15, 18
Ewangelia:
Łk 15, 1-3. 11-32 Przypowieść o synu marnotrawnym

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 15, 1-3. 11-32

W owym czasie zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».
Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:
«Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie.
A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, które jadały świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.
Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników”. Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca.
A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”.
Lecz ojciec rzekł do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą suknię i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się bawić.
Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to znaczy. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”.
Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”.
Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”».

 

     "...mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się" - Miłosierny Ojciec „wrzuca w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy”. Gdy wraca syn marnotrawny, nie rozlicza go, nie pyta: „Gdzieś był?”, „Wróciłeś na dobre czy tylko na chwilę?”. I chociaż grzech zniszczył w synu podobieństwo do Ojca, to On ciągle dostrzega w nim swój własny obraz. Dlatego każe przynieść dla niego suknię, pierścień i sandały, poleca przygotować ucztę. W ten sposób przywraca mu utraconą synowską godność, odnawia w nim swój obraz – obraz miłości i przebaczenia.

 

     «Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. "Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się". Nie wystarczy być poprawnym, aby żyć w Niebie. Trzeba umieć kochać.

 

Pierwsze czytanie:
Wj 3, 1-8a. 13-15 Powołanie Mojżesza
Psalm responsoryjny:
Ps 103 (102), 1-2. 3-4. 6-7. 8 i 11 (R.: por. 8a)
Drugie czytanie:
1 Kor 10, 1-6. 10-12 Życie Izraela na pustyni jest zapowiedzią rzeczy przyszłych
Śpiew przed Ewangelią:
Mt 4, 17
Ewangelia:
Łk 13, 1-9 Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 13, 1-9

W tym czasie przyszli niektórzy i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar.
Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloe i zabiła ich, było większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie».
I opowiedział im następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia?” Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć”».

 

     «Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc." Bóg zawsze daje szansę, daje nam czas. Dzisiaj, jutro i ile będzie trzeba, żebyśmy zaczęli wierzyć, że nie ma bezwartościowego życia czy nieważnego człowieka. Tak jak nie wycina się od razu nieowocującego drzewa, tak człowiek będący daleko od Boga ma możliwość nawrócenia.

     "Nasza dusza powinna być jak czysta szyba, przez którą można zobaczyć Boga. Kurz i brud często ją plamią. Bóg chce i pomoże nam usunąć kurz i brud, jeśli pozwolimy Mu to zrobić." (bł. Matka Teresa z Kalkuty)

Pierwsze czytanie:
Rdz 15, 5-12. 17-18 Bóg zawiera przymierze z Abrahamem
Psalm responsoryjny:
Ps 27 (26), 1. 7-8a. 8b-9abc. 13-14 (R.: 1a)
Drugie czytanie:
Dłuższe
Flp 3, 17 – 4, 1 Chrystus przekształci nasze ciała na podobne do swego chwalebnego ciała
lub:
Krótsze
Flp 3, 20 – 4, 1 Chrystus przekształci nasze ciała na podobne do swego chwalebnego ciała
Śpiew przed Ewangelią:
por. Mt 17, 7
Ewangelia:
Łk 9, 28b-36 Przemienienie Pańskie

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 9, 28b-36

Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwóch mężów, stojących przy Nim.
Gdy oni odchodzili od Niego, Piotr rzekł do Jezusa: «Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza.» Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, zjawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy weszli w obłok.
A z obłoku odezwał się głos: «To jest Syn mój wybrany, Jego słuchajcie.» W chwili, gdy odezwał się ten głos, Jezus znalazł się sam.
A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie oznajmili o tym, co widzieli.

 

przemienienie   

    "Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy." Żeby uwierzyć, trzeba osobiście spotkać się z Bogiem, wejść z Nim w bezpośrednią relację. Trzeba zobaczyć Boga. Wymaga to jednak sporego wysiłku – jak w scenie Przemienienia. Najpierw trzeba wyjść na wysoką, samotną górę. Oderwać się od codziennych trosk i uciech życia. Trzeba być gotowym przyjąć Boga, zostać przy Nim, zrobić Mu miejsce w swoim życiu, rozbić dla Niego namiot.

 

 

Pierwsze czytanie:
Pwt 26, 4-10 Wyznanie wiary ludu wybranego
Psalm responsoryjny:
Ps 91 (90), 1-2. 10-11. 12-13. 14-15 (R.: por. 15b)
Drugie czytanie:
Rz 10, 8-13 Wyznanie wiary prowadzi do zbawienia
Śpiew przed Ewangelią:
Mt 4, 4b
Ewangelia:
Łk 4, 1-13 Jezus przebywał w Duchu Świętym na pustyni i był kuszony

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 4, 1-13

Jezus pełen Ducha Świętego powrócił znad Jordanu i czterdzieści dni przebywał w Duchu na pustyni, gdzie był kuszony przez diabła. Nic w owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem».
Odpowiedział mu Jezus: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek”».
Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł diabeł do Niego: «Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje».
Lecz Jezus mu odrzekł: «Napisane jest: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”».
Zaprowadził Go też do Jerozolimy, postawił na narożniku świątyni i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: „Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzegli”, i „na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”».
Lecz Jezus mu odparł: «Powiedziano: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”».
Gdy diabeł dokończył całego kuszenia, odstąpił od Niego aż do czasu.

 

    Pokusa stanowi okazję do podjęcia decyzji: kogo wybieram, komu zaufam, komu powierzę swoje życie. Szatan ma nad nami tylko tyle władzy, ile mu jej udzielimy. Kusi nas, roztacza przed nami iluzje szczęścia i radości; jednak decyzja, czy go usłuchamy, należy do nas.
      Dzisiejsze czytania to Dobra Nowina o tym, że jesteśmy na drodze zbawienia i że „wzywając imienia Pańskiego”, podejmując decyzję wiary, zaufania Bogu, możemy przezwyciężyć pokusy podsuwane nam przez złego. - "Lecz Jezus mu odparł: "Powiedziano: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego".

 

Pierwsze czytanie:
Iz 6, 1-2a. 3-8 Powołanie proroka
Psalm responsoryjny:
Ps 138 (137), 1-2a. 2bc-3. 4-5. 7c-8 (R.: por. 1c)
Drugie czytanie:
Dłuższe
1 Kor 15, 1-11 Świadectwo Pawła o zmartwychwstaniu Chrystusa
lub:
Krótsze
1 Kor 15, 3-8. 11 Świadectwo Pawła o zmartwychwstaniu Chrystusa
Śpiew przed Ewangelią:
Mt 4, 19
Ewangelia:
Łk 5, 1-11 Zostawili wszystko i poszli za Jezusem

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 5, 1-11

Zdarzyło się raz, gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret, że zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu, rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy.
Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów». A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, przez całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na wspólników w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.
Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.

 

     Szymon Piotr najpierw pozwolił Jezusowi wejść do swojej łodzi. Potem słuchał Jego nauczania. Następnie był Mu posłuszny: "Na Twoje słowo zarzucę sieci" i wypłynął na głębię wbrew ludzkiemu rozsądkowi. To wszystko odmieniło jego życie - z rybaka ryb stał się rybakiem ludzi, z grzesznika stał się świętym i skałą wśród Apostołów.

     Życie każdego człowieka może się odmienić podobnie jak życie Piotra. Wystarczy pójść w jego ślady. Najtrudniej zawsze wykonać ten pierwszy krok - pozwolić Jezusowi wejść do naszej "łodzi", to znaczy zaprosić Go do naszego życia.

Pierwsze czytanie:
Jr 1, 4-5. 17-19 Powołanie proroka
Psalm responsoryjny:
Ps 71 (70), 1-2. 3-4a. 5-6ab. 15ab i 17 (R.: por. 15b)
Drugie czytanie:
Dłuższe
1 Kor 12, 31 – 13, 13 Hymn o miłości
lub:
Krótsze
1 Kor 13, 4-13 Hymn o miłości
Śpiew przed Ewangelią:
Łk 4, 18
Ewangelia:
Łk 4, 21-30 Jezus odrzucony w Nazarecie

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 4, 21-30

W Nazarecie w synagodze, po czytaniu z proroctwa Izajasza, Jezus powiedział: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli». A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: «Czyż nie jest to syn Józefa?».
Wtedy rzekł do nich: «Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: „Lekarzu, ulecz samego siebie”; dokonajże i tu w swojej ojczyźnie tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum».
I dodał: «Zaprawdę powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».
Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali się z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się.

 

     Pan Jezus nie był mile widziany w swoim rodzinnym mieście. Na czym polegało odrzucenie Pana Jezusa, jezeli, mieszkańczy Nazaretu przyjęli Go, pozwolili czytać i przemawiać w synagodze? Nawet "przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego".

     Mieszkańcy Nazaretu nie potrafili spojrzeć na Niego inaczej, niż przez pryzmat swoich o Nim wyobrażeń - dla nich był ciągle tylko synem Józefa. W związku z tym nie brali sobie do serca Jego słów, nawet jeśli bardzo im się podobały.

     Jakże często i my "przyświadczamy Jezusowi i dziwimy się pełnym wdzięku słowom, które płyną z ust Jego". Czy jednak bierzemy sobie te słowa do serca, to znaczy czy one wpływają realnie na nasze życie?

Pierwsze czytanie:
Ne 8, 1-4a. 5-6. 8-10 Czytanie Prawa Bożego
Psalm responsoryjny:
Ps 19 (18), 8-9. 10 i 15 (R.: por. J 6, 63b)
Drugie czytanie:
Dłuższe
1 Kor 12, 12-30 Mistyczne ciało Chrystusa
lub:
Krótsze
1 Kor 12, 12-14. 27 Mistyczne ciało Chrystusa
Śpiew przed Ewangelią:
Łk 4, 18
Ewangelia:
Łk 1, 1-4; 4, 14-21 Słowa Pisma spełniły się na Chrystusie

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 1, 1-4; 4, 14-21

Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.
W owym czasie:
Jezus powrócił w mocy Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich.
Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę natrafił na miejsce, gdzie było napisane:
«Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana».
Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli».

 

namaszczenie     "Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana». Jest to cały program „mesjańskiej działalności” Jezusa: działanie mocą Ducha Świętego; wypełnienie posłannictwa Ojca; solidarność z najmniejszymi, ubogimi, prześladowanymi, zniewolonymi; obdarowanie łaską Bożą. Kto chce, może te słowa i obietnice przyjąć. Chyba warto zaryzykować?

 

     Jezu, spraw abyśmy potrafili Ciebie rozpoznawać i zachwycać się pięknem i prawdą zawartą w Twoich słowach i czynach! Umocnij naszą wiarę i pokonaj każdą wątpliwość, która nas od Ciebie oddala!

Pierwsze czytanie:
Iz 62, 1-5 Jeruzalem odnajduje swojego Oblubieńca
Psalm responsoryjny:
Ps 96 (95), 1-2. 3 i 7b-8a. 9-10c (R.: 3)
Drugie czytanie:
1 Kor 12, 4-11 Różne dary Ducha Świętego
Śpiew przed Ewangelią:
2 Tes 2, 14
Ewangelia:
J 2, 1-12 Pierwszy cud Jezusa w Kanie Galilejskiej

Ewangelia według świętego Jana

J 2, 1-12

     W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów.
A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie».
     Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Oni zaś zanieśli.
      A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory».
     Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.
Następnie On, Jego Matka, bracia i uczniowie Jego udali się do Kafarnaum, gdzie pozostali kilka dni.

 

   

       Pierwszym znakiem, który uczynił Jezus było przemienienie wody w wino. Jego misją jest przemienienie każdego z nas w dziecko Boże podobne do Ojca. Różnica między nami takimi, jakimi jesteśmy dziś, a takimi, jakimi będziemy po przemianie, jest taka sama jak między wodą i winem, czyli ogromna.

     Aby mogła dokonać się w naszym życiu owa przemiana, powinniśmy pójść za słowami Maryi: "Zróbcie wszystko, cokolwiek Jezus wam powie". Warto Jezusowi zaufać.

Copyright © 2014. All Rights Reserved.