Pierwsze czytanie:
Iz 42, 1-4. 6-7 Chrystus sługą, w którym Bóg ma upodobanie
Psalm responsoryjny:
Ps 29 (28), 1-2. 3ac-4. 3b i 9b-10 (R.: 11b)
Drugie czytanie:
Dz 10, 34-38 Jezus został namaszczony Duchem Świętym
Śpiew przed Ewangelią:
Por. Mk 9, 6
Ewangelia:
Łk 3, 15-16. 21-22 Chrzest Jezusa

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 3, 15-16. 21-22

Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest on Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem».
Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie».

 

     W dniu chrztu Jezus został przedstawiony przez swojego Ojca jako Syn posłany dla dokonania dzieła zbawienia. Misję Chrystusa potwierdza swym świadectwem Bóg Ojciec. Zamknięte przez grzech Adama niebiosa otwierają się, na Jezusa zstępuje Duch Święty. Z nieba daje się słyszeć jednoznaczny głos: "Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie".

     Chrzest św. jest przejściem z ciemności grzechu do jasności życia w Bogu. Sam Chrystus przychodzi do nas, aby objawić moc Swojego Ojca. Chrzci nas Duchem Świętym i mocą. Przychodzi dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich. 

     Dziękujmy Bogu za dar chrztu świętego, dzięki któremu staliśmy się podobnymi do naszego Ojca. Dziękujmy za to, że my sami jesteśmy Jego świątynią.

 

Pierwsze czytanie:
Iz 60, 1-6 Chwała Boga rozbłysła nad Jerozolimą
Psalm responsoryjny:
Ps 72 (71), 1-2. 7-8. 10-11. 12-13 (R.: por. 11)
Drugie czytanie:
Ef 3, 2-3a. 5-6 Poganie są uczestnikami zbawienia
Śpiew przed Ewangelią:
Mt 2, 3
Ewangelia:
Mt 2, 1-12 Pokłon mędrców ze wschodu

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Mt 2, 1-12

Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon».
Skoro usłyszał to król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz.
Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok:
A ty, Betlejem, ziemio Judy,
nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy,
albowiem z ciebie wyjdzie władca,
który będzie pasterzem ludu mego, Izraela».
Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę.
A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę.
A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do ojczyzny.

 

    

     W naszym podążaniu za i do Jezusa, skupiamy się często nad tym, co by tu "mieć w ręku", gdy się z Nim spotkamy. Sam prezent jest ważniejszym, niż spotkanie. Nie z tego będziemy bowiem rozliczani, ale z zaangażowania naszego serca... 

     A może żyję tylko dla siebie i niczego nie potrafię podarować ani Bogu, ani bliźnim, lecz jednocześnie czerpię całymi garściami dary Boże i to, co może ofiarować mi drugi człowiek, nie dając mu w zamian niczego i nie czując żadnej wdzięczności?

 

Pierwsze czytanie:
Syr 24, 1-2. 8-12 Mądrość Boża mieszka w Jego ludzie
Psalm responsoryjny:
Ps 147, 12-13. 14-15. 19-20 (R.: J 1, 14)
Drugie czytanie:
Ef 1, 3-6. 15-18 Bóg przeznaczył nas na przybrane dzieci
Śpiew przed Ewangelią:
Por. 1 Tm 3, 16
Ewangelia:
Dłuższa
J 1,1-18 Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami
Krótsza
J 1, 1-5. 9-14 Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami

Ewangelia według świętego Jana

J 1, 1-5. 9-14

Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga,
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało.
W Nim było życie,
a życie było światłością ludzi,
a światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła.
Była Światłość prawdziwa,
która oświeca każdego człowieka,
gdy na świat przychodzi.
Na świecie było Słowo,
a świat stał się przez Nie,
lecz świat Go nie poznał.
Przyszło do swojej własności,
a swoi Go nie przyjęli.
Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,
tym, którzy wierzą w imię Jego,
którzy ani z krwi,
ani z żądzy ciała,
ani z woli męża,
ale z Boga się narodzili.
Słowo stało się ciałem
i zamieszkało miedzy nami.
I oglądaliśmy Jego chwałę,
chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,
pełen łaski i prawdy.

 

    

     „A Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami”. W czasie każdej Mszy św. przychodzi Pan w sposób sakramentalny, tzn. niewidoczny, ale rzeczywisty; przychodzi na ołtarz po to, aby mógł zamieszkać w nas. On narodził się w Betlejem, a w czasie Mszy św. staje się obecny na ołtarzu po to, aby Boże Narodzenie mogło powtórzyć się w nas.

     Kiedy uczestniczymy w Eucharystii i przyjmujemy Komunię św., wtedy: Odwieczne Słowo staje się ciałem i zamieszkuje nie tylko między nami, ale w nas, i przez wiarę już teraz oglądamy Jego chwałę, „chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy”. 

Pierwsze czytanie:
Lb 6, 22-27 Błogosławieństwo Boże
Psalm responsoryjny:
Ps 67 (66), 2-3. 5 i 8 (R.: 2a)
Drugie czytanie:
Ga 4, 4-7 Bóg zesłał swojego Syna zrodzonego z niewiasty
Śpiew przed Ewangelią:
Hbr 1, 1-2
Ewangelia:
Łk 2, 16-21 Nadano Mu imię Jezus

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 2, 16-21

Pasterze pospiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu.
A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali.
Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu.
A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane.
Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.

 

  

      Imię "Jezus" znaczy "Bóg zbawia". Jeżeli rok 2016 ma być nowy, to "Bóg, który zbawia" ma być obecny w naszym życiu, a przynajmniej musimy tak żyć, aby mógł podpisać się pod każdą naszą decyzją. Zbawienie czyni wszystko nowym, bo polega na tym, że odcinamy od siebie grzech i winę, które czynią nas niewolnikami przeszłości, czyli tego co stare. Zbawienie polega na rozpoczęciu w naszym życiu nowej ery (nie tylko nowego roku).

     Dzisiaj kończy się stary rok kalendarzowy 2015. Jutro zacznie się nowy rok – 2016, a w nim pojawią się kolejne końce i początki. Z hojności i dobroci Boga każdy z nas otrzymuje bezmiar łask, śpiewajmy więc z radością i weselem, że jesteśmy coraz bliżej Pana, że On przybliżył się do nas jeszcze bardziej.

 

Pierwsze czytanie:
Syr 3, 2-6. 12-14 Kto jest posłuszny Bogu, czci swoich rodziców
Psalm responsoryjny:
Ps 128 (127), 1-2. 3. 4-5 (R.: por. 1a)
Drugie czytanie:
Kol 3, 12-21 Chrześcijańskie zasady życia domowego
Śpiew przed Ewangelią:
Kol 3, 15a. 16a
Ewangelia:
Łk 2, 41-52 Rodzice znajdują Jezusa w świątyni

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 2, 41-52

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy, szukając Go.
Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.
Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i Ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie».
Lecz On Im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?»
Oni jednak nie zrozumieli tego, co Im powiedział.
Potem poszedł z Nimi i wrócił do Nazaretu; i był Im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.
Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.

 

  

     Dzięki Świętej Rodzinie, w której i przez którą przyszedł na świat Zbawiciel Świata, każda rodzina może się dzisiaj stać świętą rodziną. Stanie się tak, gdy w naszych rodzinach słowo Jezusa Chrystusa będzie przyjmowane z całą powagą i „całym bogactwem”, gdy wszystko, czym nasze rodziny żyją, czynione będzie „w imię Pana Jezusa”, gdy wszelkie rodzinne relacje, jakie zachodzą między małżonkami, rodzicami, rodzeństwem i dziećmi zostaną uzdrowione. A stanie się tak tylko wtedy, gdy sercami naszych rodzin zacznie rządzić „Chrystusowy pokój ”.

 

    Boże, Ty w Świętej Rodzinie dałeś nam wzór życia, spraw, abyśmy złączeni wzajemną miłością, naśladowali w naszych rodzinach Jej cnoty i doszli do wiecznej radości w Twoim domu.

Pierwsze czytanie:
Dz 6, 8-10; 7, 54-60 Ukamienowanie św. Szczepana
Psalm responsoryjny:
Ps 31 (30), 3cd-4. 6 i 8ab. 16-17 (R.: por. 6a)
Śpiew przed Ewangelią:
Ps 118 (117), 26a i 27a
Ewangelia:
Mt 10, 17-22 Duch Ojca waszego będzie mówił przez was

Ewangelia według świętego Mateusza

Mt 10, 17-22

Jezus powiedział do swoich Apostołów:
«Miejcie się na baczności przed ludźmi. Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić.
Gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony».

    

      Wczoraj radowaliśmy się z narodzin Zbawiciela, dziś wspominamy męczeństwo św. Szczepana. To nam uzmysławia, że wobec Jezusa nie możemy być obojętni. Trzeba dokonać wyboru. Nie wszyscy ucieszyli się z narodzin Jezusa. Wybierając drogę Ewangelii, musimy liczyć się z niezrozumieniem i odrzuceniem przez tych, którzy – jak Herod – widzą w Synu Bożym zagrożenie dla siebie. 

Bądź dla mnie skałą schronienia,
warownią, która ocala.
Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą,
kieruj mną i prowadź przez wzgląd na swe imię.
Ty mnie odkupisz Panie, Boże.

Weselę się i cieszę się Twoim miłosierdziem.

 

Pierwsze czytanie:
Iz 52, 7-10 Cała ziemia zobaczy zbawienie Boże
Psalm responsoryjny:
Ps 98 (97), 1. 2-3ab. 3cd-d. 5-6 (R.: 3c)
Drugie czytanie:
Hbr 1, 1-6 Bóg przemówił do nas przez Syna
Ewangelia:
Dłuższa
J 1, 1-18 Słowo stało się ciałem
lub:
Krótsza
J 1, 1-5. 9-14 Słowo stało się ciałem

Ewangelia według świętego Jana

J 1, 1-5. 9-14

Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga,
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało.
W Nim było życie,
a życie było światłością ludzi,
a światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła.
Była Światłość prawdziwa,
która oświeca każdego człowieka,
gdy na świat przychodzi.
Na świecie było Słowo,
a świat stał się przez Nie,
lecz świat Go nie poznał.
Przyszło do swojej własności,
a swoi Go nie przyjęli.
Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,
tym, którzy wierzą w imię Jego,
którzy ani z krwi,
ani z żądzy ciała,
ani z woli męża,
ale z Boga się narodzili.
Słowo stało się ciałem
i zamieszkało między nami.
I oglądaliśmy Jego chwałę,
chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,
pełen łaski i prawdy.

 

      Pan Bóg w nieodgadniony sposób stworzył ludzi. W jeszcze bardziej przedziwny sposób rozpoczyna dzieło zbawienia człowieka. Zaczyna się ono narodzinami Pana Jezusa. W Jego osobie dochodzi do niepojętej dla nas wymiany. Oto Bóg przyjmuje naszą ludzką naturę z jej wszystkimi ograniczeniami. Staje się jednym z nas, by umożliwić nam udział w swojej Boskiej naturze.
    Chrystus przynosi nam nowe życie. On przywraca nam utracone Boże dziecięctwo. Wyzwala nas z niewoli grzechu, by obdarzyć swoją wolnością. Świętować Boże Narodzenie to nic innego jak nieustannie starać się o to, by upodabniać się do Bożego Syna.

     Otwórzmy się na działanie Bożej łaski aby wzrastać we wzajemnej miłości. Wielbijmy dziś Boga za to, że przemawia do nas przez swojego Syna.

Pierwsze czytanie:
Mi 5, 1-4a Mesjasz będzie pochodził z Betlejem
Psalm responsoryjny:
Ps 80 (79), 2ac i3b. 15-16. 18-19 (R.: por. 4)
Drugie czytanie:
Hbr 10, 5-10 Chrystus przychodzi spełnić wolę Ojca
Śpiew przed Ewangelią:
Łk 1, 38
Ewangelia:
Łk 1, 39-45 Maryja jest Matką oczekiwanego Mesjasza

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 1, 39-45

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.
Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała:
«Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w łonie moim. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana».

 

 

     Maryja wchodząc do domu Elżbiety wnosi samego Boga. Mały Jan Chrzciciel tańczy w łonie swojej matki, tak jak kiedyś Dawid tańczył przed Arką Przymierza (Łk 1,41). Tu jest obecna Nowa Arka, w której nie ukrywają się kamienne tablice Prawa i manna z pustyni, lecz Żywe Słowo Boga. Obecność Maryi jest darem dla Elżbiety, darem, który wypełnia ją Duchem Świętym i radością (Łk 1,41-42).

    Maryja, dając, sama jest obdarowywana. Stając przed Elżbietą słyszy z jej ust słowa: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana” (Łk 1,45). Pan rzeczywiście przyszedł do niej tego dnia. Zostanie Matką Boga.

     Pan Jezus przynosi zbawienie wszystkim ludziom. Bóg w różnych momentach historii zbawienia wychodzi do człowieka i zaprasza go do udziału w łasce zbawienia.

 

Pierwsze czytanie:
So 3, 14-18a Bóg jest wśród swojego ludu
Psalm responsoryjny:
Iz 12, 2-3. 4bcd. 5-6 (R.: 6)
Drugie czytanie:
Flp 4, 4-7 Pan jest blisko
Śpiew przed Ewangelią:
Iz 61, 1
Ewangelia:
Łk 3, 10-18 Jan Chrzciciel przygotowuje przyjście Chrystusa

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 3, 10-18

Gdy Jan nauczał, pytały go tłumy:
«Cóż więc mamy czynić?».
On im odpowiadał: «Kto ma dwie suknie, niech jedną da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni».
Przychodzili także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i pytali go: «Nauczycielu, co mamy czynić?».
On im odpowiadał: «Nie pobierajcie nic więcej ponad to, ile wam wyznaczono».
Pytali go też i żołnierze: «A my, co mamy czynić?»
On im odpowiadał: «Nad nikim się nie znęcajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie».
Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichrza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym».
Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę.

 

      «A my, co mamy czynić?» ... Jan Chrzciciel nie proponuje innej drogi, nie wzywa ludzi, by pozostawili swoje zawody, rodziny, poszli na pustynię i żyli jego stylem. Nie zachęca żołnierzy, aby zostali pacyfistami, ani celników do rezygnacji z dotychczasowej pracy.
    W nawróceniu nie chodzi o zmianę środowiska, miejsca pracy, ale o uczciwość i przejrzystość wewnętrzną. Każdy ma pozostać na swoim miejscu, ale żyć inaczej. Kierować się sprawiedliwością i miłosierdziem. Prawdziwa przemiana dotyka wnętrza, serca i zaczyna się od siebie. 

     «A my, co mamy czynić?» ... To pytanie warto postawić sobie również w kontekście dzisiejszej „niedzieli radości”. Jan Chrzciciel wskazuje na Jezusa, który chrzci „Duchem Świętym i ogniem”. Prawdziwa radość duchowa płynie z bliskości i przyjaźni z Jezusem, z Bogiem i jest owocem Ducha Świętego (Ga 5, 22n).

Pierwsze czytanie:
Ba 5, 1-9 W drodze do nowego Jeruzalem
Psalm responsoryjny:
Ps 126 (125), 1-2ab. 2cd-4. 5-6 (R.: 3)
Drugie czytanie:
Flp 1, 4-6. 8-11 Bądźcie czyści i bez zarzutu na dzień Chrystusa
Śpiew przed Ewangelią:
Łk 3, 4. 6
Ewangelia:
Łk 3, 1-6 Jan Chrzciciel przygotuje drogę Panu

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 3, 1-6

Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i kraju Trachonu, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni.
Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów, jak jest napisane w księdze mów proroka Izajasza:
«Głos wołającego na pustyni:
Przygotujcie drogę Panu,
prostujcie ścieżki dla Niego;
każda dolina niech będzie wypełniona,
każda góra i pagórek zrównane,
drogi kręte niech się staną prostymi,
a wyboiste drogami gładkimi.

I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże».

 

 

     Czasami sprawy toczą się tak wartkim nurtem, że tracimy z oczu to, co najważniejsze – cel naszego życia. Poddajemy się fali licznych obowiązków, brakuje nam czasu i sił na spokojną refleksję, stopniowo zapadamy w duchową drzemkę. Dziś głos Bożych proroków – Jana Chrzciciela i Izajasza – wyrywa nas z uśpienia. Jest to głos wezwania do nawrócenia i nadziei: Wyprostujcie wasze drogi, wyrównajcie pagórki, bo oto Zbawiciel nadchodzi!

     O. Jakub Kruczek OP, „Oremus” grudzień 2003, s. 34

 

 

 

Copyright © 2014. All Rights Reserved.