Pierwsze czytanie:
Jr 33, 14-16 Potomek Dawida będzie wymierzał sprawiedliwość
Psalm responsoryjny:
Ps 25 (24), 4bc-5ab. 8-9. 10 i 14 (R.: 1b)
Drugie czytanie:
1 Tes 3, 12 – 4, 2 Utwierdzenie w świętości na przyjście Chrystusa
Śpiew przed Ewangelią:
Ps 85 (84), 8
Ewangelia:
Łk 21, 25-28. 34-36 Oczekiwanie powtórnego przyjścia Chrystusa

Ewangelia według świętego Łukasza

Łk 21, 25-28. 34-36

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.
Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».

 

adwent4

 

     „Uważajcie na siebie, aby ten dzień nie przyszedł na was znienacka, jak potrzask”. Wezwanie Jezusa jest jasne i czytelne: każdy z nas w każdej chwili powinien być gotowy na przyjęcie Chrystusa. Trzeba dokonać na początku Adwentu swoistego rachunku sumienia, w którym każdy z nas odpowie na pytanie, co przeszkadza mu w tym czuwaniu, w byciu gotowym.

     Co to znaczy „czuwam”? To znaczy: staram się być człowiekiem sumienia. Że tego sumienia nie zagłuszam i nie zniekształcam. Nazywam po imieniu dobro i zło, a nie zamazuję. Wypracowuję w sobie dobro, a ze zła staram się poprawiać, przezwyciężając je w sobie. To taka bardzo podstawowa sprawa...
(św. Jan Paweł II)

Pierwsze czytanie:
Dn 7, 13-14 Królestwo Syna Człowieczego
Psalm responsoryjny:
Ps 93 (92), 1. 2 i 5 (R.: por. 1a)
Drugie czytanie:
Ap 1, 5-8 Chrystus jest władcą królów ziemi
Śpiew przed Ewangelią:
por. Mk 11, 10
Ewangelia:
J 18, 33b-37 Królestwo Chrystusa nie jest z tego świata

Ewangelia według świętego Jana

J 18, 33b-37

Piłat powiedział do Jezusa: «Czy Ty jesteś Królem żydowskim?».
Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?».
Piłat odparł: «Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?».
Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd».
Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?».
Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu».

 

 

     "Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie." Jakiej to «prawdzie» Chrystus przyszedł dawać świadectwo w świecie? Całe Jego życie objawia, że Bóg jest miłością: tej właśnie prawdzie dał pełne świadectwo, składając w ofierze swoje życie na Kalwarii. Krzyż jest «tronem», z którego ukazał najwyższą królewskość Boga Miłości.» (J 12, 31)

     Droga wiodąca do tego celu jest długa i nie można iść na skróty: konieczne jest bowiem, aby każdy człowiek w sposób wolny przyjął prawdę o miłości Boga. On jest Miłością i Prawdą. Każdy z nas może coś zrobić, żeby Chrystus coraz bardziej królował

 

     "Aby budować Królestwo Chrystusowe, nie trzeba się oglądać wokół, trzeba zaczynać od razu od siebie, od swego serca."  (sł. Boży kard. Stefan Wyszyński)

Pierwsze czytanie:
Dn 12, 1-3 Zmartwychwstanie w czasach ostatecznych
Psalm responsoryjny:
Ps 16 (15), 5 i 8. 9-10. 11 (R.: por. 1)
Drugie czytanie:
Hbr 10, 11-14. 18 Skuteczność ofiary Chrystusa
Śpiew przed Ewangelią:
Łk 21, 36
Ewangelia:
Mk 13, 24-32 Sąd ostateczny

Ewangelia według świętego Marka

Mk 13, 24-32

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«W owe dni, po wielkim ucisku słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte.
Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba.
A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo. Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach.
Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą. Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec».

    

     Podnieście głowy i zobaczcie cel waszej drogi. Jeśli idziecie za Chrystusem, jeśli przewodzi wam Duch Święty, to nie może być innego celu, jak dom Ojca, który jest w niebie. Tego celu nie można stracić z oczu. Podnieście głowy. Nie lękajcie się patrzeć w wieczność. Tam czeka Ojciec, Bóg, który jest miłością. Dla tej miłości warto żyć. Miejcie odwagę żyć dla miłości. Miejcie odwagę!.
                                                                                  (św. Jan Paweł II)

Pierwsze czytanie:
1 Krl 17, 10-16 Uboga wdowa karmi Eliasza
Psalm responsoryjny:
Ps 146 (145), 6c-7. 8-9a. 9bc-10 (R.: por. 1)
Drugie czytanie:
Hbr 9, 24-28 Jedyna ofiara Chrystusa
Śpiew przed Ewangelią:
Mt 5, 3
Ewangelia:
Dłuższa
Mk 12, 38-44 Wdowi grosz
lub:
Krótsza
Mk 12, 41-44 Wdowi grosz

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Mk 12, 38-44

Jezus nauczając mówił do zgromadzonych:
«Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok».
Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz.
Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: «Zaprawdę powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie».

 

grosz

 

     Uboga wdowa jest kobietą pokorną, prostą, przejrzystą i cichą. Dyskretnie, by nikt jej nie widział wrzuca wszystko, co miała do skarbony. Dar biednej wdowy jest całkowicie bezinteresowny. Jezus podziwia tę kobietę i stawia za wzór: "Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony." Uboga wdowa pokazuje, że można dać bardzo wiele, nic nie znacząc i prawie nic nie posiadając. Wystarczy otworzyć swoje serce.

     Gdy dziennikarze pytali Matkę Teresę, jaki sens ma jej praca, przecież i tak nie zlikwiduje ogromu cierpienia i nędzy świata, Ona odpowiedziała: Jestem świadoma, że jesteśmy maleńką kroplą w oceanie nędzy i cierpienia, ale jeżeli nie byłoby tej kropli, to ludzkie cierpienie i nędza byłyby jeszcze większe.  

Pierwsze czytanie:
Ap 7, 2-4. 9-14 Wielki tłum zbawionych
Psalm responsoryjny:
Ps 24 (23), 1-2. 3-4ab. 5-6 (R.: por. 6)
Drugie czytanie:
1 J 3, 1-3 Ujrzymy Boga takim, jaki jest
Śpiew przed Ewangelią:
Mt 11, 28
Ewangelia:
Mt 5, 1-12a Osiem błogosławieństw

Ewangelia według świętego Mateusza

Mt 5, 1-12a

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami:
«Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy mówią kłamliwie wszystko złe na was z mego powodu. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie».

 

 

     "Kiedy Jan Vianney, późniejszy proboszcz z Ars, w czasie końcowych egzaminów w seminarium nie potrafił zadowolić swoimi odpowiedziami wymagających egzaminatorów, sytuacja była więcej niż napięta. W końcu jeden z profesorów westchnął rozpaczliwie: – Mój Boże, cóż taki osioł potrafi zrobić w duszpasterstwie?
     – Jeżeli Samson oślą szczęką potrafił rozgromić tysiąc Filistynów, cóż dopiero może Bóg zdziałać, gdy ma do dyspozycji całego osła – odpowiedział nieśmiało egzaminowany.

     Święty Jan Vianney ofiarował Bogu wszystko, co miał, a miał niewiele. Z trudnością ukończył seminarium i został posłany do biednej wioski Ars. Bóg cudownie pomnożył to wszystko, co ofiarował mu pokorny kapłan i dzisiaj czcimy św. Jana Vianneya jako patrona wszystkich kapłanów.

 

     Gdy będziemy tak postępować: jako ubodzy w duchu, cisi, łagodni, miłosierni, gdy będziemy dążyć do sprawiedliwości, starać się o czystość naszego serca, wprowadzając pokój w środowisku, gdzie żyjemy, a nawet znosząc prześladowanie dla Chrystusa, wtedy jesteśmy bliscy świętości i świętych, których wspominamy... Być świętym to znaczy wypełniać to powołanie, którym obdarzył nas Bóg w chwili, kiedy powołał nas do życia.

Pierwsze czytanie:
Jr 31, 7-9 Pan wybawił swój lud
Psalm responsoryjny:
Ps 126 (125), 1-2ab. 2cd-3. 4-5. 6 (R.: por. 3)
Drugie czytanie:
Hbr 5, 1-6 Chrystus kapłanem na wieki
Śpiew przed Ewangelią:
Por. 2 Tm 1, 10b
Ewangelia:
Mk 10,46-52 Uzdrowienie niewidomego

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Mk 10,46-52

Gdy Jezus razem z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. Ten słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną». Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Synu Dawida, ulituj się nade mną».
Jezus przystanął i rzekł: «Zawołajcie go». I przywołali niewidomego, mówiąc mu: «Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię». On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się i przyszedł do Jezusa. A Jezus przemówił do niego: «Co chcesz, abym ci uczynił? » Powiedział Mu niewidomy: «Rabbuni, żebym przejrzał». Jezus mu rzekł: «Idź, twoja wiara cię uzdrowiła». Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.

 

     Jezus powiedział Bartymeuszowi: "twoja wiara cię uzdrowiła". Tak! Bez naszej wiary Bóg niewiele może zdziałać w naszym życiu. Wiara to nie przekonanie, że Bóg istnieje i że jest wszechmogący. Wiara to bliskość z Bogiem. "On zerwał się i przyszedł do Jezusa" - tak narodziła się wiara Bartymeusza. Stał się bliski Jezusowi i to ta bliskość go uzdrowiła.

     Przejrzeć oznacza patrzyć na rzeczywistość oczami miłości. Takie spojrzenie jest możliwe dzięki wierze. Dlatego Jezus mówi do Bartymeusza: Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła.

Pierwsze czytanie:
Iz 53, 10-11 Cena zbawienia
Psalm responsoryjny:
Ps 33 (32), 4-5. 18-19. 20 i 22 (R.: por. 22)
Drugie czytanie:
Hbr 4, 14-16 Przybliżmy się z ufnością do Chrystusa
Śpiew przed Ewangelią:
Mk 10, 45
Ewangelia:
Dłuższa
Mk 10, 35-45 Przełożeństwo jest służbą
lub:
Krótsza
Mk 10, 42-45 Przełożeństwo jest służbą

Ewangelia według świętego Marka

Mk 10, 35-45

Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, zbliżyli się do Jezusa i rzekli: «Nauczycielu, chcemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy».
On ich zapytał: «Co chcecie, żebym wam uczynił?».
Rzekli Mu: «Użycz nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twojej stronie».
Jezus im odparł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?».
Odpowiedzieli Mu: «Możemy».
Lecz Jezus rzekł do nich: „Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane».
Gdy dziesięciu to usłyszało, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich:
«Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielki, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu».

 

 

     Królestwo Boże rządzi się zupełnie innymi prawami, niż życie na ziemi. „Kielich”, jaki ma pić Pan Jezus, to męka, która Go czeka, a o której właśnie starał się powiedzieć uczniom. „Chrzest” to śmierć męczeńska. To są gesty królewskie. Ten, kto rządzi, powinien umieć cierpieć i umrzeć za powierzonych mu braci. On jest sługą wszystkich, a nie kimś wywyższonym nad innymi, aby nimi rządzić.

     Pan Jezus poleca nam miłować siebie nawzajem tak, jak On nas umiłował, czyli aż do oddania życia za braci, czyli miłości najwyższej na wzór miłości Chrystusa. Służba drugiemu człowiekowi  nie ma ceny. Matka Teresa z Kalkuty tak sama mówiła: „nie można kochać i nic nie czynić”. A „kiedy pomagamy innemu człowiekowi, naszą nagrodą jest pokój i radość, ponieważ nadaliśmy sens własnemu życiu”.

Pierwsze czytanie:
Mdr 7, 7-11 Mądrość to skarb najcenniejszy
Psalm responsoryjny:
Ps 90 (89), 12-13. 14-15. 16-17 (R.: por. 14a)
Drugie czytanie:
Hbr 4, 12-13 Skuteczność słowa Bożego
Śpiew przed Ewangelią:
Mt 5, 3
Ewangelia:
Mk 10, 17-30 (krótsza perykopa Mk 10, 17-27) Rada dobrowolnego ubóstwa

Ewangelia według świętego Marka

Mk 10, 17-27

Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?».
Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: „Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę”».
On Mu rzekł: «Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości».
Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną». Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.
Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego». Uczniowie zdumieli się na Jego słowa, lecz Jezus powtórnie rzekł im: «Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa Bożego».
A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: «Któż więc może się zbawić?».
Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe».

Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą».

Jezus odpowiedział: «Zaprawdę powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym».

 

   

      Może dziś rodzi się w naszych sercach pytanie: Oto idę za Jezusem (a przynajmniej staram się) i co z tego będę miał? Jezus odpowiada nam dziś: stokroć więcej, pośród prześladowań i życie wieczne.

     Przysłowie głosi: Z jakim przestajesz, takim się stajesz. Przestając z Bogiem, trwając w bliskości Jezusa, można stawać się tylko lepszym. Głębsza, bardziej świadoma miłość jest największym duchowym owocem porzucenia świata i pójścia za Jezusem.

 

 

     "Modliłem się do Ciebie, o Panie, i dałeś mi zrozumienie, przyzywałem i przyszedł na mnie duch Mądrości. Przeniosłem ją nad berła i trony i w porównaniu z nią za nic miałem bogactwa. Nie porównałem z nią drogich kamieni, bo wszystko złoto wobec niej jest garścią piasku, a srebro przy niej ma wartość błota. Umiłowałem ją nad zdrowie i piękność fizyczną i wolałem mieć ją aniżeli światło, bo nie zna snu blask od niej bijący. Wraz z nią dałeś mi wszystkie dobra, o Panie; w jej ręku niezliczone bogactwa... jest ona dla ludzi skarbem nieprzebranym: ci, którzy go zdobyli, zjednali sobie Twoją przyjaźń i stali się Tobie miłymi. (Księga Mądrości 7, 7-11, 14).

Pierwsze czytanie:
Rdz 2, 18-24 Stworzenie niewiasty
Psalm responsoryjny:
Ps 128 (127), 1-2. 3. 4-6 (R.: por. 5)
Drugie czytanie:
Hbr 2, 9-11 Chrystus, który uświęca, jak i ludzie, którzy mają być uświęcani, z jednego są wszyscy
Śpiew przed Ewangelią:
1 J 4, 12
Ewangelia:
Mk 10, 2-16 (krótsza perykopa Mk 10, 2-12) Co Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela

Mk 10, 2-16 (krótsza perykopa Mk 10, 2-12)

Ewangelia według świętego Marka

Faryzeusze przystąpili do Jezusa i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę.
Odpowiadając, zapytał ich: «Co wam nakazał Mojżesz?».
Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić».
Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg „stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem”. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela».
W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: «Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo».

Koniec krótszej perykopy.

Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus widząc to, oburzył się i rzekł do nich: «Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego».
I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.

 

 "Dotąd dwoje, lecz jeszcze nie jedno,
odtąd jedno, chociaż nadal dwoje."
      (Karol Wojtyła, Przed sklepem jubilera)   

   

     "A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela". Odpowiedź Jezusa dotycząca rozwodu jest jednoznaczna. Jakiekolwiek jej rozmiękczanie nie wchodzi w grę. Dzisiejsza perykopa wyraźnie przypomina naukę Jezusa w tym względzie. Stąd idąc wiernie za nauczaniem Syna Bożego nie da się wprowadzić zmian. W naturze człowieka znajduje się jednak owa próba przekraczania i poszerzania obowiązujących go granic. Także moralnych. Należy wszakże pamiętać o przestrodze wynikającej z dzisiejszej perykopy. Na pytanie "czy wolno" Jezus odpowiada jednoznacznie i bez wahania. Nie. Nie wolno. 

     Małżonkowie, którzy otrzymali dar miłości, powołani są do tego, by oddawali się sobie nawzajem całkowicie. Tylko w ten sposób właściwe i wyłączne akty małżonków stają się prawdziwie aktami miłości, które jednocząc ich w jedno ciało, tworzą prawdziwą komunię osób. Logika całkowitego daru wewnętrznie określa miłość małżeńską, a dzięki sakramentalnemu rozlaniu Ducha Świętego staje się środkiem do urzeczywistnienia we własnym życiu autentycznej miłości małżeńskiej.
(Benedykt XVI)

Pierwsze czytanie:
Lb 11, 25-29 Nie zazdrościć darów Bożych
Psalm responsoryjny:
Ps 19 (18), 8 i 10. 12-14 (R.: por. 9a)
Drugie czytanie:
Jk 5, 1-6 Niegodziwi bogacze
Śpiew przed Ewangelią:
J 17, 17ba
Ewangelia:
Mk 9, 38-43. 45. 47-48 Zazdrość. Zgorszenie

Mk 9, 38-43. 45. 47-48

Ewangelia według świętego Marka

Jan powiedział do Jezusa: «Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami».
Lecz Jezus odrzekł: «Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami.
Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.
Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze.
Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie».

 

jak     Warto zrobić wszystko, żeby nie czynić zła i nie być powodem zgorszenia, ale przede wszystkim, żeby pozostać wiernym Jezusowi. Ta wierność ma czasem bardzo wysoką cenę – gdy cięcia muszą być aż tak radykalne i bolesne, że mocne Chrystusowe porównanie do odcięcia ręki czy wyłupienia oka okazuje się bardzo trafne. Wybór tego, co trudne, ze względu na Chrystusa wymaga niekiedy heroizmu. Bóg jednak daje nam moc wytrwania w dobru. Trzeba tylko z ufnością przylgnąć do Niego i zanurzyć się w Jego miłości.

 

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę,
świadectwo Pana niezawodne, uczy prostaczka mądrości.
Bojaźń Pańska jest szczera i trwa na wieki,
sądy Pana prawdziwe, a wszystkie razem słuszne.

Zważa na nie Twój sługa
i nagrodę otrzyma za ich przestrzeganie.
Kto jednak widzi swoje błędy?
Oczyść mnie z błędów, które są dla mnie skryte.

Także od pychy broń swojego sługę,
by nie panowała nade mną.
Wtedy będę bez skazy
i wolny od wielkiego występku.

Copyright © 2014. All Rights Reserved.