Pierwsze czytanie:
(Dn 7, 13-14)
Psalm responsoryjny:
(Ps 93 (92), 1. 2 i 5 (R.: por. 1a))
Drugie czytanie:
(Ap 1, 5-8)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. Mk 11, 9c. 10a)
Ewangelia:
(J 18, 33b-37)
Królestwo Chrystusa nie jest z tego świata

Ewangelia według Świętego Jana

(J 18, 33b-37)

Piłat powiedział do Jezusa: «Czy Ty jesteś Królem żydowskim?» Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?» Piłat odparł: «Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Co uczyniłeś?»

Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd». Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?»

Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu».

 

     Chrystus nie miał na głowie korony, tylko ciernie. Zamiast berła - trzcinę. Zamiast wierzchniej szaty, dali mu… płaszcz szkarłatny. Z punktu widzenia ludzkiego nie są to atrybuty, które ukazują władzę króla…

     Poczucie siły jest ludzkim pojmowaniem królewskości. To król wyznacza normy postępowania i wszyscy mają mu się podporządkować.

     Myślenie Boga jest zupełnie inne. Mówi On: "Uczcie się ode mnie, bo ja jestem łagodny i pokorny sercem"

Pierwsze czytanie:
(Dn 12, 1-3)
Psalm responsoryjny:
(Ps 16 (15), 5 i 8. 9-10. 11 (R.: por. 1b))
Drugie czytanie:
(Hbr 10, 11-14. 18)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. Łk 21, 36)
Ewangelia:
(Mk 13, 24-32)
Sąd ostateczny

Ewangelia według Świętego Marka

(Mk 13, 24-32)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «W owe dni, po wielkim ucisku, „słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą spadać z nieba i moce na niebie” zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i „zgromadzi swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi po kraniec nieba”.

A od figowca uczcie się przez podobieństwo. Kiedy już jego gałąź nabrzmiewa sokami i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie te wydarzenia, wiedzcie, że to blisko jest, u drzwi.

Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec».

 

     Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą…  Czy te słowa Pana Jezusa odnoszą się tylko do tak zwanego "końca świata"? Może tak, ale może mówią jednocześnie o przeplataniu się w naszym życiu pocieszeń i strapień, czyli czasu bardzo trudnego duchowo i łatwego - naznaczonego poczuciem Bożej obecności.

     Nigdy nie wiemy kiedy przyjdzie strapienie i będziemy się czuli, jakby świat walił nam się na głowę i kiedy mamy ochotę powiedzieć, że to "koniec świata". Ale na pewno po takim czasie przyjdzie Pan "z wielką mocą i chwałą". I znów poczujemy się blisko Niego. Tego przeplatania się pocieszeń i strapień wymaga nasza droga do Nieba, która jest drogą do Wolności.

 

Pierwsze czytanie:
(1 Krl 17, 10-16)
Psalm responsoryjny:
(Ps 146 (145), 6c-7. 8-9a. 9b-10 (R.: por. 1b))
Drugie czytanie:
(Hbr 9, 24-28)
Śpiew przed Ewangelią:
(Mt 5, 3)
Ewangelia:
(Mk 12, 38-44)
Wdowi grosz

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
(Mk 12, 38-44)

Jezus, nauczając rzesze, mówił: «Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok».

Potem, usiadłszy naprzeciw skarbony, przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz.

Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie».

 

grosze  

   Jezus podziwia "ubogą wdowę" i stawia za wzór: Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Ten, kto dał więcej, ale na pokaz i z tego, co mu zbywa, w istocie dał mniej. Kto chce być pierwszy, będzie ostatni. Komu się wydaje, że jest wielki, w rzeczywistości jest mały. W perspektywie Bożej, nie jest ważne, czy daje się dużo, czy mało. Ważne jest, czy daje się z czystego serca.

     Uboga wdowa pokazuje, że można dać bardzo wiele, nic nie znacząc i prawie nic nie posiadając. Wystarczy otworzyć swoje serce.

Pierwsze czytanie:
(Pwt 6, 2-6)
Psalm responsoryjny:
(Ps 18 (17), 2-3a. 3b-4. 47 i 51ab (R.: 2))
Drugie czytanie:
(Hbr 7, 23-28)
Śpiew przed Ewangelią:
(J 14, 23)
Ewangelia:
(Mk 12, 28b-34)
Pierwsze ze wszystkich przykazań

Ewangelia według Świętego Marka

(Mk 12, 28b-34)

 

Jeden z uczonych w Piśmie podszedł do Jezusa i zapytał Go: «Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?» Jezus odpowiedział: «Pierwsze jest: „Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”. Drugie jest to: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Nie ma innego przykazania większego od tych».

Rzekł Mu uczony w Piśmie: «Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary».

Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: «Niedaleko jesteś od królestwa Bożego». I nikt już nie odważył się Go więcej pytać.

 

d1245358664    

      Jezus uczy nas miłości bezgranicznej. Uniża się w niej aż do krzyża, aby ukazać ludziom jak bardzo można ukochać. Przez Jego śmierć widzimy, że miłość ludzka może być bezgraniczna i pełna poświęceń i dobroci. Tej miłości uczymy się całe życie. Zdamy egzamin z naszej miłości w najmniej oczekiwanym dla nas momencie, dlatego warto do niego się stale przygotowywać…

Pierwsze czytanie:
(Jr 31, 7-9)
Psalm responsoryjny:
(Ps 126 (125), 1b-2b. 2c-3. 4-5. 6 (R.: por. 3a))
Drugie czytanie:
(Hbr 5, 1-6)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. 2 Tm 1, 10b)
Ewangelia:
(Mk 10, 46b-52)
Uzdrowienie niewidomego z Jerycha

Ewangelia według Świętego Marka

(Mk 10, 46b-52)

Gdy Jezus wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. A słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Synu Dawida, ulituj się nade mną!»

Jezus przystanął i rzekł: «Zawołajcie go». I przywołali niewidomego, mówiąc mu: «Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię». On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się na nogi i przyszedł do Jezusa. A Jezus przemówił do niego: «Co chcesz, abym ci uczynił?» Powiedział Mu niewidomy: «Rabbuni, żebym przejrzał». Jezus mu rzekł: «Idź, twoja wiara cię uzdrowiła». Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.

 

wiara

 

     Jezus powiedział Bartymeuszowi: «Idź, twoja wiara cię uzdrowiła». Bez naszej wiary Bóg niewiele może zdziałać w naszym życiu. Wiara bowiem to nie przekonanie, że Bóg istnieje i że jest Wszechmogący.

     Wiara to bliskość z Bogiem. "On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się i przyszedł do Jezusa" - tak narodziła się wiara Bartymeusza. Stał się bliski Jezusowi i to ta bliskość go uzdrowiła.

Pierwsze czytanie:
(Iz 53, 10-11)
Psalm responsoryjny:
(Ps 33 (32), 4-5. 18-19. 20 i 22 (R.: por. 22))
Drugie czytanie:
(Hbr 4, 14-16)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. Mk 10, 45)
Ewangelia:
(Mk 10, 35-45)
Przełożeństwo jest służbą

Ewangelia według Świętego Marka

(Mk 10, 35-45)

Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, podeszli do Jezusa i rzekli: «Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy». On ich zapytał: «Co chcecie, żebym wam uczynił?» Rzekli Mu: «Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie». Jezus im odparł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?» Odpowiedzieli Mu: «Możemy». Lecz Jezus rzekł do nich: «Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane».

Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich:

«Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu».

 

 

      Opowiadanie pt. "Ludzka próżność - ludzkiej niedoli"

     Cesarz brazylijski Piotr II (1825 -1891), władca pełen litości dla biednych i nieszczęśliwych, postanowił swego czasu wybudować w Rio de Janeiro, wielki szpital połączony z przytułkiem dla kalek. Z własnych dochodów nie mógł, niestety pokryć wszystkich kosztów budowy. Wydał więc odezwę do społeczeństwa nawołującą do składania ofiar. Wbrew oczekiwaniom wpłynęło ich niewiele. Cesarz pojął po pewnym czasie, że tym sposobem nigdy nie zbierze potrzebnej kwoty. Chwycił się innego środka, a mianowicie ogłosił, że każdy, kto ofiaruje na budowę szpitala sto tysięcy milrejsów otrzyma tytuł barona, o kto da dwieście pięćdziesiąt, otrzyma tytuł hrabiego. I oto, jak za skinieniem różdżki czarodziejskiej, pieniądze zaczęły napływać do kasy w ogromnych ilościach. Dawał kto mógł, aby dogodzić swojej próżności. Nadszedł długo oczekiwany dzień poświęcenia szpitala, zebrały się przed nim wielkie tłumy, a obok cesarskiej świty stanęli wszyscy nowomianowani "baronowie i hrabiowie", z niecierpliwą ciekawością spoglądając na olbrzymie płótno zasłaniające napis, wykuty nad głównym wejściem do budynku szpitala.

     Wreszcie zdjęto materiał, na twarzach nowej "szlachty" pojawił się rumieniec wstydu i upokorzenia, przeczytali bowiem następujące słowa: "Ludzka próżność -ludzkiej niedoli." Napis zachował się do dnia dzisiejszego.

Pierwsze czytanie:
(Mdr 7, 7-11)
Psalm responsoryjny:
(Ps 90 (89), 12-13. 14-15. 16-17 (R.: por. 14a))
Drugie czytanie:
(Hbr 4, 12-13)
Śpiew przed Ewangelią:
(Mt 5, 3)
Ewangelia:
(Mk 10, 17-30)
Rada dobrowolnego ubóstwa

Ewangelia według Świętego Marka

(Mk 10, 17-30)

 

     Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, zaczął Go pytać: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?»

Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę». On Mu odpowiedział: «Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości». Wtedy Jezus spojrzał na niego z miłością i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną». Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.

Wówczas Jezus spojrzał dookoła i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno tym, którzy mają dostatki, wejść do królestwa Bożego». Uczniowie przerazili się Jego słowami, lecz Jezus powtórnie im rzekł: «Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego». A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: «Któż więc może być zbawiony?» Jezus popatrzył na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe».

Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą». Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym».

 

wiara

      Modliłem się do Ciebie, o Panie, i dałeś mi zrozumienie, przyzywałem i przyszedł na mnie duch Mądrości. Przeniosłem ją nad berła i trony i w porównaniu z nią za nic miałem bogactwa. Nie porównałem z nią drogich kamieni, bo wszystko złoto wobec niej jest garścią piasku, a srebro przy niej ma wartość błota. Umiłowałem ją nad zdrowie i piękność fizyczną i wolałem mieć ją aniżeli światło, bo nie zna snu blask od niej bijący.
      Wraz z nią dałeś mi wszystkie dobra, o Panie; w jej ręku niezliczone bogactwa... jest ona dla ludzi skarbem nieprzebranym: ci, którzy go zdobyli, zjednali sobie Twoją przyjaźń i stali się Tobie miłymi (Księga Mądrości 7, 7-11, 14).

Pierwsze czytanie:
(Rdz 2, 18-24)
Psalm responsoryjny:
(Ps 128 (127), 1b-2. 3-4. 5-6 (R.: por. 5))
Drugie czytanie:
(Hbr 2, 9-11)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. 1 J 4, 12bcd)
Ewangelia:
(Mk 10, 2-16)

Co Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela

Ewangelia według Świętego Marka

(Mk 10, 2-16)

Faryzeusze przystąpili do Jezusa, a chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając, zapytał ich: «Co wam przykazał Mojżesz?» Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić». Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela».

W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: «Kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia względem niej cudzołóstwo. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo».

Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: «Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego». I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.

 

slub   

   "Dojrzała miłość żyje rzeczywistością, a nie urojeniami. Dojrzała miłość wyznacza sobie dalekosiężne cele. Kto dojrzewa w miłości, nie boi się prosić o radę i pomoc. Umie być niezależny. Umie mądrze, właściwie ukierunkować swój gniew, czyniąc z niego siłę twórczą. Jest w stanie przezwyciężyć wrodzony egoizm, potrafi zapomnieć o sobie, dać siebie drugiemu człowiekowi, zaangażować się w niego. Panuje nad swoją wrażliwością. Jest szczery w uczuciach.

     Dojrzała miłość dwojga ludzi nie poprzestaje na ich nieustannym wpatrywaniu się w siebie, ale ma siłę, by włączyć się do wspólnej pracy, bez odmierzania zasług jednego i drugiego, bez wzajemnego wytykania sobie błędów czy opieszałości. Dojrzała miłość wymaga pewnej giętkości i umiejętności przystosowywania się". (Alfonso Vergara SJ)

Pierwsze czytanie:
(Lb 11, 25-29)
Psalm responsoryjny:
(Ps 19 (18), 8 i 10. 12-13. 14 (R.: por. 9a))
Drugie czytanie:
(Jk 5, 1-6)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. J 17, 17ba)
Ewangelia:
(Mk 9, 38-43. 45. 47-48)
Unikać okazji do grzechu

Ewangelia według Świętego Marka

(Mk 9, 38-43. 45. 47-48)

Apostoł Jan rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zaczęliśmy mu zabraniać, bo nie chodzi z nami». Lecz Jezus odrzekł: «Przestańcie zabraniać mu, bo nikt, kto uczyni cud w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami.

Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody. A kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu lepiej byłoby kamień młyński uwiązać u szyi i wrzucić go w morze.

Jeśli zatem twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie ginie i ogień nie gaśnie».

blogoslawieni     Duch Święty prowadzi każdego inaczej. Działa nie tylko przez siedemdziesięciu starszych, ale również przez tych, którzy są "zewnątrz namiotu"; działa nie tylko przez Dwunastu, ale również przez tych, którzy są poza.

     Każdy z nas ma swoją misję i potrzebne dary, by ją zrealizować. W każdym z nas działa Boży Duch i każdy może prorokować - choć na różny sposób. Chrystus i Jego Duch nie jest wyłącznie z jednym człowiekiem czy z jedną kategorią ludzi. Jezus przyszedł do wszystkich. Dlatego chce nam dzisiaj powiedzieć: "Radujcie się, że Boże dzieło może wzrastać w kazdym człowieku".

 

Pierwsze czytanie:
(Mdr 2, 12. 17-20)
Psalm responsoryjny:
(Ps 54 (53), 3-4. 5. 6 i 8 (R.: por. 6b))
Drugie czytanie:
(Jk 3, 16 – 4, 3)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. 2 Tes 2, 14)
Ewangelia:
(Mk 9, 30-37)
Druga zapowiedź męki i wezwanie do pokory

Ewangelia według Świętego Marka
(Mk 9, 30-37)

Jezus i Jego uczniowie przemierzali Galileę, On jednak nie chciał, żeby ktoś o tym wiedział. Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: «Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity, po trzech dniach zmartwychwstanie». Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać.

Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był już w domu, zapytał ich: «O czym to rozprawialiście w drodze?» Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy.

On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich». Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: «Kto jedno z tych dzieci przyjmuje w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał».

 

d2142781807     Uczniowie Jezusa są jak ten przysłowiowy "Pan Hilary" z książki Juliana Tuwima, który ma swoje okulary na nosie, a szuka ich po całym domu. Apostołowie poświęcają uwagę temu, co jest mało istotne i zbyteczne. Tracą jednocześnie to, co mają od Jezusa podane i gotowe na "tacy".

     Jezus uczy nas, że wielkość człowieka polega na służbie drugiemu człowiekowi. Aby tak się stało, potrzeba nam modlitwy i ufności. Jezus mówi, że musimy stać się jak dzieci, aby jeszcze bardziej otworzyć się na otaczającą nas rzeczywistość: na siebie, drugiego człowieka i wszystkie rzeczy pomocne dla naszego zbawienia. Tylko wtedy potrafimy widzieć rzeczywistość "okularami samego Boga".

Copyright © 2014. All Rights Reserved.