Pierwsze czytanie:
(Iz 53, 10-11)
Psalm responsoryjny:
(Ps 33 (32), 4-5. 18-19. 20 i 22 (R.: por. 22))
Drugie czytanie:
(Hbr 4, 14-16)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. Mk 10, 45)
Ewangelia:
(Mk 10, 35-45)
Przełożeństwo jest służbą

Ewangelia według Świętego Marka
(Mk 10, 35-45)

Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, podeszli do Jezusa i rzekli: «Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy». On ich zapytał: «Co chcecie, żebym wam uczynił?» Rzekli Mu: «Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie».

Jezus im odparł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?» Odpowiedzieli Mu: «Możemy». Lecz Jezus rzekł do nich: «Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane».

Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich:

«Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu».

 

chorzy     Wpatrujemy się w Jezusa i naśladujemy Go we wszystkim, inaczej bowiem nie możemy iść za Nim dokądkolwiek On idzie. Iść za Nim to zaprzeć się samego siebie, wziąć swój krzyż i iść Jego śladami. On nigdy nie szukał swego, nie szukał własnej chwały, ale uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci i to śmierci krzyżowej.

     Tak jak Jezus umiłował wolę Ojca ponad wszystko, tak i my miłujemy Pana bardziej niż wszystkich, a nawet więcej niż własne życie. Nie jest uczeń nad Mistrza, ale ma być jak jego Mistrz. Jesteśmy posłuszni Jezusowi we wszystkim, bo On jest naszym jedynym Mistrzem i jedynym Panem.

Marek Ristau

źródło: mateusz.pl

Pierwsze czytanie:
(Mdr 7, 7-11)
Psalm responsoryjny:
(Ps 90 (89), 12-13. 14-15. 16-17 (R.: por. 14a))
Drugie czytanie:
(Hbr 4, 12-13)
Śpiew przed Ewangelią:
(Mt 5, 3)
Ewangelia:
(Mk 10, 17-30)
Rada dobrowolnego ubóstwa

Ewangelia według Świętego Marka
(Mk 10, 17-30)

Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, zaczął Go pytać: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę».

On Mu odpowiedział: «Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości». Wtedy Jezus spojrzał na niego z miłością i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną». Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.

Wówczas Jezus spojrzał dookoła i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno tym, którzy mają dostatki, wejść do królestwa Bożego». Uczniowie przerazili się Jego słowami, lecz Jezus powtórnie im rzekł: «Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego». A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: «Któż więc może być zbawiony?» Jezus popatrzył na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe».

Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą».

Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym».

jak    Nie wystarczy przestrzegać idealnie Boże przykazania, aby wejść do Nieba. Trzeba nadto być wolnym od wszelkiego przywiązania. Nie można nic posiadać w pełnym tego słowa znaczeniu.

    Wszystko co mamy, powinniśmy mieć dla innych. Jeśli nawet coś z tego co mamy służy nam samym, to powinno nam służyć dla życia dla innych. Jakikolwiek przejaw życia, który nie jest w jakiś sposób byciem dla innych, nie jest przejawem życia, ale śmierci. Innymi słowy: jeśli komuś to co ma nie służy do tego, aby kochać jest bardzo biednym człowiekiem – ma mniej niż nic.

źródło:deon.pl

Pierwsze czytanie:
(Rdz 2, 18-24)
Psalm responsoryjny:
(Ps 128 (127), 1b-2. 3-4. 5-6 (R.: por. 5))
Drugie czytanie:
(Hbr 2, 9-11)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. 1 J 4, 12bcd)
Ewangelia:
(Mk 10, 2-16)
Co Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela

Ewangelia według Świętego Marka
(Mk 10, 2-16)

Faryzeusze przystąpili do Jezusa, a chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając, zapytał ich: «Co wam przykazał Mojżesz?» Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić». Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela».

W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: «Kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia względem niej cudzołóstwo. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo».

Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego.

A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: «Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego». I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.

 

d2142781807Jezus przypomina mi, że wybór drogi życia wymaga ode mnie konsekwencji i wierności. Każde sprzeniewierzenie się powołaniu boleśnie rani. Spojrzę na moje życiowe powołanie. Czy jestem wierny słowu, które dałem Bogu i ludziom?

Jezus jednoznacznie mówi do mnie, że jeśli nie stanę się jak dziecko, nie wejdę do królestwa Bożego (ww. 15). Będę pytał Jezusa, co te słowa mają oznaczać w przypadku mojego powołania. Jakich cech dziecka najbardziej mi brakuje? Czystości? Prostoty? Ufności? Szczerości? Oddania? Innych cech...?

Krzysztof Wons SDS/Salwator

źródło: niezbednikniedziela.pl

Pierwsze czytanie:
(Lb 11, 25-29)
Psalm responsoryjny:
(Ps 19 (18), 8 i 10. 12-13. 14 (R.: por. 9a))
Drugie czytanie:
(Jk 5, 1-6)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. J 17, 17ba)
Ewangelia:
(Mk 9, 38-43. 45. 47-48)
Unikać okazji do grzechu

Ewangelia według Świętego Marka
(Mk 9, 38-43. 45. 47-48)

Apostoł Jan rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zaczęliśmy mu zabraniać, bo nie chodzi z nami».

Lecz Jezus odrzekł: «Przestańcie zabraniać mu, bo nikt, kto uczyni cud w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody. A kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu lepiej byłoby kamień młyński uwiązać u szyi i wrzucić go w morze.

Jeśli zatem twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie ginie i ogień nie gaśnie».

 

blogoslawieni

 

     W Chrystusie narodziliśmy się na nowo z Ducha i zostaliśmy napełnieni mocą Ducha, aby całe dziedzictwo Chrystusowe mogło stać się w nas tak i amen. Synami Bożymi są bowiem ci, których prowadzi Duch Boży - tak jest z każdym, kto narodził się z Ducha. Duch Syna woła w sercach naszych: Abba, Ojcze! Duch daje nam więcej niż zwycięstwo w Chrystusie Jezusie.

    Duch Boży uczynił nas nowym stworzeniem, wypełnionym nowym życiem z wysoka, tak iż królujemy w życiu z powodu Jezusa Chrystusa. Teraz jesteśmy umarli dla grzechu, a żyjący dla Boga w Chrystusie, naszym Panu. Grzech nad nami nie panuje, ponieważ nie jesteśmy już pod prawem, lecz pod łaską, w mocy Ducha.

Marek Ristau

źródło: mateusz.pl

Pierwsze czytanie:
(Mdr 2, 12. 17-20)
Psalm responsoryjny:
(Ps 54 (53), 3-4. 5. 6 i 8 (R.: por. 6b))
Drugie czytanie:
(Jk 3, 16 – 4, 3)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. 2 Tes 2, 14)
Ewangelia:
(Mk 9, 30-37)
Druga zapowiedź męki i wezwanie do pokory

Ewangelia według Świętego Marka
(Mk 9, 30-37)

Jezus i Jego uczniowie przemierzali Galileę, On jednak nie chciał, żeby ktoś o tym wiedział. Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: «Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity, po trzech dniach zmartwychwstanie». Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać.

Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był już w domu, zapytał ich: «O czym to rozprawialiście w drodze?» Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy.

On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich». Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: «Kto jedno z tych dzieci przyjmuje w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał».

 

chory   

    Jezus uczy nas, że wielkość człowieka polega na służbie drugiemu człowiekowi. Aby tak się stało, potrzeba nam modlitwy i ufności. Jezus mówi, że musimy stać się jak dzieci, aby jeszcze bardziej otworzyć się na otaczającą nas rzeczywistość: na siebie, drugiego człowieka i wszystkie rzeczy pomocne dla naszego zbawienia. Tylko wtedy potrafimy widzieć rzeczywistość "okularami samego Boga".

źródło: deon.pl

Pierwsze czytanie:
(Iz 50, 5-9a)
Psalm responsoryjny:
(Ps 116A (114), 1b-2. 3-4. 5-6. 8-9 (R.: por. 9))
Drugie czytanie:
(Jk 2, 14-18)
Śpiew przed Ewangelią:
(Ga 6, 14)
Ewangelia:
(Mk 8, 27-35)
Zapowiedź męki Chrystusa

Ewangelia według Świętego Marka
(Mk 8, 27-35)

Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: «Za kogo uważają Mnie ludzie?» Oni Mu odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków». On ich zapytał: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Odpowiedział Mu Piotr: «Ty jesteś Mesjasz». Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili. I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy wiele musi wycierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że zostanie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa.

Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: «Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku».

Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je».

 

droga2    Wiara jest gotowością pójścia za Jezusem, tam gdzie On prowadzi, czyli także na krzyż. Jezus jest pierwszy, On przewodzi. Droga wiary prowadzi po Jego śladach. Jezus każdemu z nas chce dziś powiedzieć: “Chcesz iść za Mną, chcesz być moim uczniem, chcesz Mnie naśladować, to weź swój krzyż”. Nie możemy z Ewangelii wybierać tylko tych fragmentów, które nam pasują, a pomijać to, co niewygodne, trudne, wymagające, bolesne.

     Nie ma prawdziwej wiary bez przyjęcia krzyża. Nie on jest jednak celem naszej życiowej wędrówki. Celem jest zapowiedziane przez Jezusa zmartwychwstanie. Krzyż jest tylko bramą, jednak trzeba koniecznie przez nią przejść, aby wejść do chwały zmartwychwstania.

źródło: gorka.jezuici.pl

Pierwsze czytanie:
(Iz 35, 4-7a)
Psalm responsoryjny:
(Ps 146 (145), 6c-7. 8-9a. 9b-10 (R.: por. 1b))
Drugie czytanie:
(Jk 2, 1-5)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. Mt 4, 23)
Ewangelia:
(Mk 7, 31-37)
Uzdrowienie głuchoniemego

Ewangelia według Świętego Marka
(Mk 7, 31-37)

Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu. Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: Otwórz się. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić.

Jezus przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I przepełnieni zdumieniem mówili: «Dobrze wszystko uczynił. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę».

 

deaf mute

 

    Jezus uzdrowił głuchoniemego i udowodnił, że to, co wydaje się być niemożliwe do zrealizowania z punktu widzenia człowieka, z punktu widzenia Boga jest niczym. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Powinniśmy zatem otworzyć sie na nowe, bo dzięki temu nasze serca i zmysły mogą jeszcze więcej widzieć i czuć...

źródło: deon.pl

Pierwsze czytanie:
(Pwt 4, 1-2. 6-8)
Psalm responsoryjny:
(Ps 15 (14), 1b-2. 3 i 4b. 4c-5 (R.: por. 1b))
Drugie czytanie:
(Jk 1, 17-18. 21b-22. 27)
Śpiew przed Ewangelią:
(Jk 1, 18)
Ewangelia:
(Mk 7, 1-8a. 14-15. 21-23)
Prawo Boże a zwyczaje

Ewangelia według Świętego Marka
(Mk 7, 1-8a. 14-15. 21-23)

U Jezusa zebrali się faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nieobmytymi rękami. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I gdy wrócą z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych. Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?» Odpowiedział im: «Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi”. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji».

Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: «Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz to, co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym».

 

BibliaNaDzis

    Bóg przez wiarę w Jezusa oczyścił nasze serca - tak zostaliśmy zbawieni przez łaskę Pana Jezusa. Zrodzeni z woli Boga przez Słowo prawdy, staliśmy się pierwocinami Jego stworzeń. Jako współpracownicy Boga, mamy z łagodnością przyjąć zaszczepione w nas Słowo, które ma moc zbawić dusze nasze - celem bowiem wiary jest zbawienie duszy. Kto narodził się z Boga, jest wykonawcą Słowa, zachowującym siebie nie skażonym przez świat - a nie tylko słuchaczem, oszukującym samego siebie.

Marek Ristau

źródło: mateusz.pl

Pierwsze czytanie:
(Joz 24, 1-2a. 15-17. 18b)
Psalm responsoryjny:
(Ps 34 (33), 2-3. 16-17. 18-19. 20-21. 22-23 (R.: por. 9a))
Drugie czytanie:
(Ef 5, 21-32)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. J 6, 63c. 68c)
Ewangelia:
(J 6, 55. 60-69)

Do kogo pójdziemy, Ty masz słowa życia wiecznego

Ewangelia według Świętego Jana
(J 6, 55. 60-69)

W synagodze w Kafarnaum Jezus powiedział: «Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem». A wielu spośród Jego uczniów, którzy to usłyszeli, mówiło: «Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?» Jezus jednak, świadom tego, że uczniowie Jego na to szemrali, rzekł do nich: «To was gorszy? A gdy ujrzycie Syna Człowieczego wstępującego tam, gdzie był przedtem? To Duch daje życie; ciało na nic się nie zda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem. Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą».

Jezus bowiem od początku wiedział, którzy nie wierzą, i kto ma Go wydać. Rzekł więc: «Oto dlaczego wam powiedziałem: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli nie zostało mu to dane przez Ojca». Od tego czasu wielu uczniów Jego odeszło i już z Nim nie chodziło. Rzekł więc Jezus do Dwunastu: «Czyż i wy chcecie odejść?»

Odpowiedział Mu Szymon Piotr: «Panie, do kogo pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A my uwierzyliśmy i poznaliśmy, że Ty jesteś Świętym Bożym».

 

eucharys

 

    Trudna jest ta mowa – mówiło wielu spośród tych, którzy otaczali Jezusa i przyglądali się Jego nauczaniu. Przyglądali się, ale nie wierzyli. Dlaczego? Pewnie gdybyśmy się przyjrzeli ich codzienności, zobaczylibyśmy w nich ludzi, którzy wszystko ułożyli zgodnie z ustalonym ładem. Być może nawet dostrzeglibyśmy w ich codzienności podobieństwo do swojego życia. Dlaczego nie zrozumieli Jezusa i nie przyjęli Go? Odpowiedź możemy znaleźć, przyglądając się apostołom czy Marii Magdalenie. Od chwili spotkania Boga ich codzienność uległa totalnej przemianie. Spotkanie z Jezusem i przyjęcie Jego słów zmienia naszą codzienność. A cały nasz ład wydaje się bez sensu. Niepewny. Tylko Bóg może uczynić wszystko nowe. Tylko słowo Boga ma w sobie pełnię Prawdy i Życia.

źródło: gosc.pl

Pierwsze czytanie:
(Ap 11, 19a; 12, 1. 3-6a. 10ab)
Psalm responsoryjny:
(Ps 45, 7 i 10. 11-12. 14-15 (R.: por. 10b))
Drugie czytanie:
(1 Kor 15, 20-26)
Śpiew przed Ewangelią:
Maryja została wzięta do nieba,
radują się zastępy aniołów.
Ewangelia:
(Łk 1, 39-56)
Nawiedzenie Elżbiety przez Maryję

Ewangelia według świętego Łukasza
(Łk 1, 39-56)

Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała:
«Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana».
Wtedy Maryja rzekła:

«Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy.
Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie pokolenia.
Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
święte jest Jego imię,
A Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie
nad tymi, co się Go boją.
Okazał moc swego ramienia,
rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych.
Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za swoim sługą, Izraelem,
pomny na swe miłosierdzie.
Jak przyobiecał naszym ojcom,
Abrahamowi i jego potomstwu na wieki».

Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

 

d2142781807

     Wdzięczność w naszym codziennym życiu jest miarą człowieczeństwa. Tylko poprzez nasze zaangażowanie i miłość względem drugiego człowieka jesteśmy w stanie pomóc nie tylko sobie, ale też i innym ludziom. Miarą bowiem wielkości człowieka jest jego miłość okazywana każdego dnia w stosunku do tych, których kochamy, ale też i tych, którzy są nam obojętni, a nawet nas nienawidzą. Życie jest dzieleniem się tym, co się ma i posiada…

     Jezus dzielił się z wszystkimi ludźmi tym, co posiadał. Jego matka była wzorem do naśladowania, bo przyjęła od Boga to, co Jej dał. Nie narzekała, nie marudziła, nie buntowała się, ale przyjęła z miłością plan Pana Boga. Chciała odtąd całą sobą żyć Nim. Połącznie planu Boga z naszymi planami to ideał, dlatego warto wciąż szukać swojej drogi w naszym codziennym życiu. Nasze serce podpowie co mamy czynić, bo w nim jest miłość, która zawieść nie może…

źródło: mariuszhan.pl

Copyright © 2014. All Rights Reserved.