Pierwsze czytanie:
(Iz 55, 10-11)
Psalm responsoryjny:
(Ps 65 (64), 10abcd. 10e-11. 12-13. 14 (R.: por. Łk 8, 8))
Drugie czytanie:
(Rz 8, 18-23)
Śpiew przed Ewangelią:
"Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus,
każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki."
Ewangelia:
(Mt 13, 1-23)
Przypowieść o siewcy

Ewangelia według Świętego Mateusza
(Mt 13, 1-23)

 

Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami:

«Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny.

Kto ma uszy, niechaj słucha!»

Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: «Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach?»

On im odpowiedział: «Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i w nadmiarze mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza:

„Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił”.

Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli.

Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze.

Posiane na grunt skalisty oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje.

Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne.

Posiane wreszcie na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny».

 

prawa

 

     Gleba żyzna to serce otwarte i wyczulone na Boże działanie, współpracujące z łaską, skłonne do słuchania, rozumienia i życia słowem Boga na co dzień. Najlepszym przykładem jest życie Maryi. Maryja "zachowuje słowo" (Łk 2, 19), słucha w pokorze i prostocie. Ma świadomość, że nie jest w stanie go zrozumieć, cierpi z tego powodu (por. Łk 2, 48), ale nie neguje, ani nie odrzuca go. Przeciwnie, przyjmuje je w swoim sercu, oddaje mu przestrzeń swego życia, zapisuje w pamięci. A nawet więcej, trwa w nim.

źródło: deon.pl

Pierwsze czytanie:
(Za 9, 9-10)
Psalm responsoryjny:
(Ps 145 (144), 1b-2. 8-9. 10-11. 13-14 (R.: 1b))
Drugie czytanie:
(Rz 8, 9. 11-13)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. Mt 11, 25)
Ewangelia:
(Mt 11, 25-30)
Jezus cichy i pokornego serca

Ewangelia według Świętego Mateusza
(Mt 11, 25-30)

 

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.

Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».

 

krzy     Jezus nie obiecuje, że zdejmie z nas trud czy ciężar, obiecuje natomiast, że nas pokrzepi, jeśli do Niego przyjdziemy. Czasem, pod wpływem życiowych doświadczeń, wzbraniamy się uznać siebie przed Bogiem za potrzebujących. Próbujemy sami szukać przyczyn i rozwiązań naszych problemów, zamiast zwrócić się do Niego. Jednak aby mogła nastąpić dogłębna zmiana w naszym życiu, potrzebujemy mocy Ducha Świętego, który uzdolni nas do przezwyciężania naszych grzesznych skłonności i ograniczeń. Nie wzbraniajmy przyjść do Jezusa z naszymi ciężarami i potrzebami – On czeka, aby nas pokrzepić.

o. Łukasz Kubiak OP, „Oremus” lipiec 2005, s. 15

Pierwsze czytanie:
(2 Krl 4, 8-12a. 14-16a)
Psalm responsoryjny:
(Ps 89 (88), 2-3. 16-17. 18-19 (R.: por. 2a))
Drugie czytanie:
(Rz 6, 3-4. 8-11)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. 1 P 2, 9)
Ewangelia:
(Mt 10, 37-42)
Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje

Ewangelia według Świętego Mateusza
(Mt 10, 37-42)

 

Jezus powiedział do swoich apostołów:

«Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.

Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.

Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma.

Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody».

 

    „Kto miłuje ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest mnie godzien...” Czy to znaczy, że mamy nie kochać, nie troszczyć się o swoje dzieci i rodziców? Absolutnie nie o to chodzi. Przecież wiemy, że jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu w naszym sercu, to właściwie odnosimy się do bliźnich, również bliskich.

     Miłując Boga ponad wszystko, nic nie tracimy, a zyskujemy wszystko. Zyskujemy również zdolność do prawdziwej miłości naszych najbliższych, która nie zawsze jest łatwa.

 Elżbieta Marek

źródło: mateusz.pl

Pierwsze czytanie:
(Jr 20, 10-13)
Psalm responsoryjny:
(Ps 69 (68), 8-10. 14. 17 i 33. 34-35 (R.: por. 14c))
Drugie czytanie:
(Rz 5, 12-15)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. J 15, 26b. 27a)
Ewangelia:
(Mt 10, 26-33)
Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało

Ewangelia według Świętego Mateusza
(Mt 10, 26-33)

 

Jezus powiedział do swoich apostołów:

«Nie bójcie się ludzi! Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach.

Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież bez woli Ojca waszego żaden z nich nie spadnie na ziemię. U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.

Do każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie».

 

wiarajezus

 

     Wiara wyzwala z lęku. Prorok Jeremiasz przypomina nam dzisiaj: „Pan jest przy mnie jako potężny mocarz”, a Pan Jezus wzywa: „Nie bójcie się ludzi”. Jesteśmy prowadzeni przez Ducha Świętego i umacniani Jego łaską, dlatego możemy dawać świadectwo o Bogu nawet w niesprzyjających okolicznościach życia. „Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.”

Jakub Kruczek OP, „Oremus” czerwiec 2008, s. 89

Pierwsze czytanie:
(Wj 19, 2-6a)
Psalm responsoryjny:
(Ps 100 (99), 2-3. 4-5 (R.: por. 3c))
Drugie czytanie:
(Rz 5, 6-11)
Śpiew przed Ewangelią:
(Mk 1, 15)
Ewangelia:
(Mt 9, 36 – 10, 8)
Rozesłanie Dwunastu

Ewangelia według Świętego Mateusza
(Mt 9, 36 – 10, 8)

 

Jezus, widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo».

Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości.

A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy – Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.

Tych to Dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie».

 

powoanie

 

     Zarówno wybranie Izraela spośród innych narodów, jak i powołanie dwunastu Apostołów, to przykłady Bożych darów, na które człowiek sam nigdy nie jest w stanie sobie zasłużyć. To darmowe działanie Boga, wypływające z Jego nieskończonej miłości do człowieka, w pełni ukazuje Paweł Apostoł, mówiąc, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami. Każdy z nas ma dziś szczególną okazję do podziękowania Bogu za otrzymaną łaskę wiary i za dar zbawienia.

o. Jakub Gonciarz OP, "Oremus" czerwiec 2002, s. 63

Pierwsze czytanie:
(Wj 34, 4b-6. 8-9)
Psalm responsoryjny:
(Dn 3, 52. 53-54. 55-56 (R.: por. 52b))
Drugie czytanie:
(2 Kor 13, 11-13)
Śpiew przed Ewangelią:
(Por. Ap 1, 8)
Ewangelia:
(J 3, 16-18)
Bóg posłał swego Syna na świat, aby świat został zbawiony

Ewangelia według Świętego Jana
(J 3, 16-18)

Jezus powiedział do Nikodema:

«Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego».

 

trjca

 

   Trójca Święta towarzyszy od początku naszemu życiu duchowemu. W czasie sakramentu chrztu, Bóg Ojciec wypowiada wobec każdego te same słowa, które wypowiedział nad Jezusem: „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie” (Łk 3, 22). Jezus zaprasza nas do intymnej relacji przyjaźni. A Duch Święty napełnia Bożą miłością. Zostajemy więc włączeni w potrójną relację. Z Bogiem Ojcem, Stworzycielem, łączy nas relacja dziecięctwa; z Jezusem Chrystusem, Zbawicielem – relacja przyjaźni, braterstwa; a z Duchem Świętym, Uświęcicielem – relacja miłości, świętości.

źródło: deon.pl

Pierwsze czytanie:
(Dz 2, 1-11)
Psalm responsoryjny:
(Ps 104 (103), 1ab i 24ac. 29b-30. 31 i 34 (R.: por. 30))
Drugie czytanie:
(1 Kor 12, 3b-7. 12-13)
Śpiew przed Ewangelią:
Przyjdź, Duchu Święty, napełnij serca swoich wiernych
i zapal w nich ogień swojej miłości.
Ewangelia:
(J 20, 19-23)
Weźmijcie Ducha Świętego

Ewangelia według Świętego Jana
(J 20, 19-23)

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana.

A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

 

duch sw

 

     Bóg nie tylko nas stworzył, nie tylko przyszedł do nas, stając się Emmanuelem czyli "Bogiem z nami", ale nadto chce być w nas. Dlatego "tchnął" na nas Ducha Świętego. Bóg chce uczestniczyć w całej pełni w naszym życiu, dlatego daje nam swego Ducha.

     Zamiast Ducha Świętego bierzemy innego ducha - ducha tego świata. Zapamiętajmy sobie jednak, że owoce Ducha Świętego są wspaniałe: radość, pokój, miłość itd. Owoce ducha tego świata są zupełnie inne. Jeśli nawet daje nam radość, to jest ona ulotna i krucha.

źródło: deon.pl

Pierwsze czytanie:
(Dz 1, 1-11)
Psalm responsoryjny:
(Ps 47 (46), 2-3. 6-7. 8-9 (R.: por. 6))
Drugie czytanie:
(Ef 1, 17-23)
Śpiew przed Ewangelią:
(Mt 28, 19a. 20b)
Ewangelia:
(Mt 28, 16-20)
Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi

Ewangelia według Świętego Mateusza
(Mt 28, 16-20)

 

Jedenastu uczniów udało się do Galilei, na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami:

«Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata».

 

wniebowstapienie

     Pan Jezus jest obecny wśród swoich, choć już nie w sposób namacalny. Czasami zupełnie znika nam z oczu. Niełatwo nam wówczas odczuć Jego obecność, a jeszcze trudniej uwierzyć w Jego panowanie nad światem. Potrzebujemy owych "światłych oczu serca", byśmy nie ustępowali wobec przeciwności oraz byśmy odkrywając ponad pozorami zła Boże panowanie, stawali się świadkami stałej obecności Zmartwychwstałego pośród nas.

      Wniebowstąpienie jest dla nas wezwaniem do modlitwy o Ducha Świętego: tylko On może przezwyciężyć nasze poczucie osamotnienia i smutku.

Ks. Jarosław Januszewski, "Oremus" maj 2008, s. 22

Pierwsze czytanie:
(Dz 8, 5-8. 14-17)
Psalm responsoryjny:
(Ps 66 (65), 1b-3a. 4-5. 6-7a. 16 i 20 (R.: por. 1b))
Drugie czytanie:
(1 P 3, 15-18)
Śpiew przed Ewangelią:
(J 14, 23)
Ewangelia:
(J 14, 15-21)
Będę prosił Ojca, a da wam Ducha Prawdy

Ewangelia według Świętego Jana
(J 14, 15-21)

 

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie widział. Ale wy Mnie widzicie; ponieważ Ja żyję, i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was.

Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie».

 

duchsw

 

   Sama świadomość, że człowiek nie jest sam tak wiele znaczy. Potrzebujemy w swoim życiu ludzi, którzy jeśli nawet konkretnie nam nie pomagają, to przynajmniej dobrze jest, jak są blisko nas. Czasem wystarczy dobre jedno słowo, czasami uśmiech, a czasem zwykły sms z życzeniami. To są gesty, które mówią nam, że życie samemu wśród ludzi, nie jest dobre dla nikogo. Żyjemy bowiem dla innych z naszymi radościami i smutkami…

    Jezus mówi nam, że nie jesteśmy sami, że zawsze jest ktoś, kto poda nam dłoń. Bóg jest często naszą ostatnią "deską ratunku", dlatego u Niego powinniśmy składać naszą bezgraniczną ufność. Jest też drugi człowiek, bo żyjemy nie sami, ale w społeczności wiernych, którzy swoim sercem powinni dzielić się swoją wiarą, nadzieją i miłością. Wtedy nie tylko ubogacamy świat, ale przede wszystkim dejemu mu to, co mamy najlepsze…

źródło: deon.pl

Pierwsze czytanie:
(Dz 6, 1-7)
Psalm responsoryjny:
(Ps 33 (32), 1-2. 4-5. 18-19 (R.: por. 22))
Drugie czytanie:
(1 P 2, 4-9)
Śpiew przed Ewangelią:
(J 14, 6)
Ewangelia:
(J 14, 1-12)
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem

Ewangelia według Świętego Jana
(J 14, 1-12)

 

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę».

Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?»

Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście».

Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy». Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».

 

 

zycie

 

Opowiadanie pt. „O schodach”

     Pewien człowiek wszedł na wysoką wieżę, zrobił krok do przodu i nagle znalazł się w ciemnościach. Po omacku dotarł do jakichś schodów. Ciekawiło go, dokąd one prowadzą, więc zaczął – stopień po stopniu – posuwać się ostrożnie do góry. Czuł się jednak nieswojo, jakiś nieopisany lęk łomotał mu w sercu.

     I oto gdy się obejrzał, zauważył z przerażeniem, że za każdym razem, gdy wspinał się na nowy stopień, poprzedni z dołu odpadał i znikał gdzieś w przepaściach. Przed nim wiły się schody, o których nie miał zielonego pojęcia, dokąd one prowadzą. Za nim słała się wielka, czarna próżnia.

Refleksja

     Podejmując trud naszej drogi musimy mieć jasno określony cel. Bez tego, nasze kroczenie po drodze nie tylko nie ma sensu, ale przede wszystkim trud z nim poniesiony pójdzie zupełnie na marne. W ten sposób nasze życie przestaje mieć sens, ponieważ „nieokreśloność” celu niweczy radość dnia codziennego. Życie to nieustanne wchodzenie i schodzenie po schodach naszego życia…

    Jezus zachęcał, żebyśmy nie trwożyli naszego serca, podejmując drogę naszego życia. Nie od nas bowiem w dużej mierze zależy to, co będzie. Jesteśmy tylko narzędziem w planach Boga, który zachęca nas, aby to, co codziennie robimy miało określony sens. Nasze decyzje są ważne, ale musimy w sobie mieć zaufanie, że wszystko co robimy, zależy tak naprawdę od Boga, który jest celem, a nie środkiem do celu naszej podróży na ziemi…

źródło: Mariusz Han SJ

Copyright © 2014. All Rights Reserved.